Losowe wpisy
Polski sąd stwierdził, że wizerunek Matki Boskiej z tęczową aureolą nie obraża uczuć religijnych.
czytaj dalej
Wyrok w tej sprawie wydał sąd w Płocku, gdzie toczył się proces aktywistek, które w 2019 roku rozklejały wlepki z tęczową Matką Boską wokół kościoła św. Dominika w Płocku. Aktywistki zostały oskarżone o obrazę uczuć religijnych. Proces zakończył się uniewinnieniem wszystkich oskarżonych, a sąd podkreślił, że aktywistki nie chciały obrażać niczyich uczuć religijnych, ani znieważać wizerunku Matki Boskiej.
Źródło: www.wprost.pl

Dodano: 03.03.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 09.07.2022
Nocą w oknie żadnego z budynków nie świeci się światło - te osiedla są naprawdę przerażające.
czytaj dalej
Wyobrażacie sobie sytuację, w której przechodząc przez osiedlę, nie widzicie żadnego światła w którymkolwiek oknie? Brzmi, jak scena wyjęta z horroru, prawda? Na tych osiedlach jest to jednak codzienna rzeczywistość i ludzie tamtędy przejeżdżający faktycznie odczuwają lekki niepokój. Skąd jednak taka sytuacja i o jakim miejscu mowa?
Miejsca, jak to, można znaleźć w Chinach. Dlaczego jednak wyglądają one tak, jak opisaliśmy to wcześniej? Tutaj trzeba zacząć od początku.
Chiny, wbrew temu co cały świat o nich sądzi, borykają się z poważnymi problemami natury ekonomicznej. Wojna handlowa z USA, koronawirus, różnego rodzaju widma wiszące nad krajem i wiele innych sprawiają, że Chińczycy wcale nie mają łatwego życia. Do tego należy jeszcze dodać puste mieszkania i całe opustoszałe osiedla a nawet miasta.
Jednym z nich jest Chengdu, w którym co piąte mieszkanie nie ma lokatorów - jest ich aż 65 milionów. Skąd jednak to się w ogóle wzięło? Jest to wynik windowania cen mieszkań i stawiania wciąż nowych osiedli. Niestety w końcu bańka pękła i ludzie przestali kupować. Deweloperzy mieli jednak sporo projektów na oku, które chcieli ukończyć. Zakładali, że zapotrzebowanie wciąż będzie duże. Niestety tak nie było.
W wyniku czego miliony mieszkań w całym kraju nie mają lokatorów, a na wielu osiedlach po zmroku nie świeci się ani jedno światło.
Miejsca, jak to, można znaleźć w Chinach. Dlaczego jednak wyglądają one tak, jak opisaliśmy to wcześniej? Tutaj trzeba zacząć od początku.
Chiny, wbrew temu co cały świat o nich sądzi, borykają się z poważnymi problemami natury ekonomicznej. Wojna handlowa z USA, koronawirus, różnego rodzaju widma wiszące nad krajem i wiele innych sprawiają, że Chińczycy wcale nie mają łatwego życia. Do tego należy jeszcze dodać puste mieszkania i całe opustoszałe osiedla a nawet miasta.
Jednym z nich jest Chengdu, w którym co piąte mieszkanie nie ma lokatorów - jest ich aż 65 milionów. Skąd jednak to się w ogóle wzięło? Jest to wynik windowania cen mieszkań i stawiania wciąż nowych osiedli. Niestety w końcu bańka pękła i ludzie przestali kupować. Deweloperzy mieli jednak sporo projektów na oku, które chcieli ukończyć. Zakładali, że zapotrzebowanie wciąż będzie duże. Niestety tak nie było.
W wyniku czego miliony mieszkań w całym kraju nie mają lokatorów, a na wielu osiedlach po zmroku nie świeci się ani jedno światło.
Źródło: www.bankier.pl

Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Dodano: 12.05.2024
Dodano: 20.10.2021
autor: Jackson
Dodano: 23.04.2021
autor: Jackson
Chad Varah to ksiądz, który w 1953 roku stworzył pierwszą na świecie "gorącą linię" oferującą wsparcie dla osób z myślami samobójczymi.
czytaj dalej
Chad Varah stworzył "gorącą linię" po pogrzebie 14-letniej dziewczynki, która odebrała sobie życie, po tym jak nie miała z kim porozmawiać, gdy nadeszła jej pierwsza miesiączka. Dziewczynka sądziła, że to choroba przenoszona drogą płciową.
Ksiądz Varah powiedział: "Dziewczynko, nigdy Cię nie znałem, ale obiecuję Ci, że zmieniłaś moje życie". Ksiądz przysiągł zachęcać do edukacji seksualnej i pomagać ludziom rozważającym samobójstwo.
Ksiądz Varah powiedział: "Dziewczynko, nigdy Cię nie znałem, ale obiecuję Ci, że zmieniłaś moje życie". Ksiądz przysiągł zachęcać do edukacji seksualnej i pomagać ludziom rozważającym samobójstwo.

Dodano: 18.01.2022
Dodano: 12.01.2025
Dodano: 17.03.2026
Turyści udostępniający nagrania z irańskich ataków na Dubaj mogą pójść do więzienia nawet na dwa lata. ZEA przedstawiły zarzuty co najmniej 20 osobom w związku z filmowaniem ataków na Dubaj.
czytaj dalej

Dodano: 15.03.2026