Maisie Saward wymknęła się niezauważona do łazienki, po tym, jak jej starszy brat przypadkowo zostawił otwarte drzwi. Dziewczynka próbowała naśladować swojego tatę, który używał w ten sposób żelu do włosów, jednak dziecko użyło innej tubki i włożyło rączki w krem do depilacji i obficie posmarowała nim swoje kręcone włosy.
Gdy jej tata to zauważył, natychmiast przemył Maisie włosy, ale było już za późno, a substancja do depilacji pozostawiła po sobie ślad w postacji łysinki.
Mama Kirsty, gdy zobaczyła swoją córeczkę powiedziała: „Zadzwoniłam do Luke'a, a on powiedział:„ Maisie nie ma już grzywki ”, ale telefon się rozładował i nie dokończyliśmy rozmowy, pomyślałam więc, że znalazła nożyczki i "skróciła" sobie włosy.
"Jednak kiedy wróciłem do domu, byłam w szoku. Córeczka przyszła do mnie i mnie przytuliła, a ja płakałam przez godzinę, ponieważ absolutnie kochałam jej grzywkę. Maisie uznała to za zabawe i jest zachwycona ze swojej nowej fryzury."
Media w Wielkiej Brytani nazwały Maisie małym Pennywise, który jest bohaterem książki oraz fimu: "TO". Rodzice dziewczynki rozważają, czy ich dziecko powinno przebrać się za klauna na Halloween.

Zobacz również
Strażacy z OSP Żabce prowadzą akcję „Operacja 4 Miliony”. Chcą zebrać 4 mln butelek PET i aluminiowych puszek objętych systemem kaucyjnym, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na zakup nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.
Druhowie sami przygotowują, rozstawiają i obsługują punkty zbiórki, często poświęcając na to swój wolny czas. Niestety przez trzy kolejne dni ktoś opróżniał pojemniki ustawione w Międzyrzecu Podlaskim, zabierając zgromadzone butelki i puszki. Jeden z koszy został także uszkodzony.
Zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu, a sprawę zgłoszono policji. Mimo kradzieży strażacy nie zamierzają rezygnować i nadal prowadzą zbiórkę na nowy wóz.

W kwietniu 2023 roku Fermín López znalazł się na radarze Rakowa Częstochowa. Temat był bardzo konkretny, a transfer definitywny z FC Barcelony miał kosztować mniej niż 600 tys. euro. Ostatecznie do transferu nie doszło. Niedługo później Fermín dostał swoją szansę w Barcelonie, a podczas przedsezonowego El Clásico strzelił kapitalnego gola Realowi Madryt.
Historia niedoszłego transferu ponownie zrobiła się głośna w mediach społecznościowych. Zareagował na nią właściciel Rakowa Michał Świerczewski:
„Kiedyś opowiem o tej historii"
