Komentarz Krzysztofa Bosaka lidera Konfederacji, do wprowadzonego zakazu aborcji.
czytaj dalej
Dziennikarz zapytał Krzysztofa Bosaka, o to, czy kobiety naprawdę muszą patrzeć na nowonarodzone dzieci, które zaraz i tak umrą, lider Konfederacji z rozbrajającą szczerością stwierdził, że "Jeżeli jakieś dziecko jest rzeczywiście z tak poważną wadą, że umrze w trakcie porodu, lub też po porodzie, no to po prostu umrze. I to jest proces naturalny.
Nie ma tutaj powodu, by traktować to...przypomnijmy, że standardy medycyny prenatalnej, opieki położniczej, zresztą został tutaj powołany przez posłów Konfederacji zespół do spraw opieki okołoporodowej. A medycyna okresu prenatalnego jest bardziej rozwinięta, niż kiedykolwiek wcześniej, więc możliwości różnych wad, które wcześniej były śmiertelne, dzisiaj jest możliwość nawet ich usuwania i leczenia. I to jest kierunek, w który powinno się rozwijać medycynę. Natomiast ta cała narracja o tym, że powinno się usunąć coś co jest nieprzyjemne z pola widzenia, że wtedy społeczeństwo będzie lepsze, to jest narracja nie ludzka zupełnie".
Nie ma tutaj powodu, by traktować to...przypomnijmy, że standardy medycyny prenatalnej, opieki położniczej, zresztą został tutaj powołany przez posłów Konfederacji zespół do spraw opieki okołoporodowej. A medycyna okresu prenatalnego jest bardziej rozwinięta, niż kiedykolwiek wcześniej, więc możliwości różnych wad, które wcześniej były śmiertelne, dzisiaj jest możliwość nawet ich usuwania i leczenia. I to jest kierunek, w który powinno się rozwijać medycynę. Natomiast ta cała narracja o tym, że powinno się usunąć coś co jest nieprzyjemne z pola widzenia, że wtedy społeczeństwo będzie lepsze, to jest narracja nie ludzka zupełnie".
Źródło: www.youtube.com

Dodano: 23.10.2020
autor: Jackson
Zobacz również
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Stan Beaton, emeryt z Anglii, przez ponad 14 lat opłacał rachunek za nieużywany telefon stacjonarny tylko po to, by móc słyszeć głos zmarłej żony zapisany na automatycznej sekretarce.
czytaj dalej
Stan Beaton, emeryt z północnej Anglii, przez wiele lat płacił rachunek za niewykorzystywany telefon stacjonarny nie z konieczności, lecz miłości. Na automatycznej sekretarce od lat przechowywał krótkie powitanie nagrane przez jego żonę Ruby, która zmarła w 2003 roku. Dla Stana Beatona ten prosty komunikat był jednym z ostatnich śladów jej obecności - miejscem, gdzie mógł jeszcze usłyszeć jej głos. Po latach usługa została zaktualizowana przez operatora i nagranie zniknęło bez jego wiedzy. Beaton był zdruzgotany, sądząc, że utracił ostatni dźwięk głosu żony. Informacja o jego historii dotarła do brytyjskich mediów i firmy telekomunikacyjnej, która utworzyła zespół techników, by odzyskać utracone nagranie. Po kilku dniach poszukiwań udało się je odnaleźć. Gdy ponownie odtworzono głos Ruby w domu Stana, mężczyzna - już w podeszłym wieku - zamilkł, ze łzami w oczach, słysząc jej znane powitanie. To poruszające spotkanie z pamięcią o ukochanej poruszyło wiele osób na całym świecie.

Dodano: 11.02.2026