Uczeń jaworzańskiej Szkoły Podstawowej nr 2, Maksymilian Szoblik, nie zawahał się gdy na przystanku zauważył kobietę w stanie hipotermii i od razu ruszył jej z pomocą.
Chłopiec postanowił sprawdzić czy kobiecie nie jest potrzebna pomoc. Dzięki wiedzy jaką zdobył w szkole, rozpoznał, że kobieta jest w stanie hipotermii. Został przy niej do przyjazdu karetki. Jak podkreślili ratownicy medyczni, gdyby kobieta nie otrzymała pomocy i siedziała na przystanku jeszcze pół godziny, zapewne zmarłaby.

Zobacz również
Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Warszawie po raz pierwszy z sukcesem przeprowadzili przeszczep tak małego serca. Narząd wielkości dorosłego kciuka uratował życie pięciomiesięcznego Ignacego.
Chłopiec przyszedł na świat z ciężką wadą wrodzoną - połowa jego serca była niedorozwinięta i nie mogła prawidłowo pompować krwi. Jedyną szansą na przeżycie był przeszczep, jednak znalezienie odpowiednio małego dawcy graniczyło z cudem. Jak poinformował Mariusz Kuśmierczyk, kierujący Kliniką Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM, dawcą był noworodek, który zmarł tuż po narodzinach. Dzięki zgodzie rodziców Ignacy otrzymał szansę na dalsze życie.

Jak ustalili funkcjonariusze, za uszkodzeniami stoją dwaj chłopcy w wieku dziewięciu i 10 lat. "Dzieci wykorzystały do tego celu kamienie, rysując nimi karoserię pojazdów" - dodała przedstawicielka policji.

