Witam wszystkich, nazywam się Michał Matczak. Obaj przyjechaliśmy z Polski. W zeszłym roku zostałem aresztowany za niewielką ilość marihuany. Uważam, że nie miało to na mnie żadnego pozytywnego wpływu. To nie jest tylko moja sprawa, dlatego, że w Polsce około 30 tysięcy młodych ludzi jest aresztowanych co roku za posiadanie marihuany – mówił, ubolewając nad represjami, których doświadczają w naszym kraju palacze.

Zobacz również

Henry w wieku niespełna 16 lat był już niemal bez szans. Prawie nie słyszał, częściowo stracił wzrok w jednym oku, z trudem się poruszał, a weterynarze podejrzewali u niego nowotwór. Dlatego obrońca zwierząt Zach Skow przygarnął go, by jego ostatnie dni nie upłynęły w samotności.
Po operacji jego stan niespodziewanie zaczął się poprawiać. Henry trafił do kochającej rodziny, z którą spędził jeszcze 15 szczęśliwych miesięcy. Odszedł spokojnie w wieku 17 lat, otoczony troską i miłością.
