"46-letni mężczyzna działał w sposób wyrachowany, chodząc po sklepie, za pomocą kalkulatora »skrupulatnie« podliczał wartość towaru, który zamierzał ukraść tak aby nie przekroczyła ona 500 złotych, co kwalifikowane byłoby jako wykroczenie" - czytamy w komunikacie ostrowieckiej policji.
Ostatecznie okazało się jednak, że mężczyzna pomylił się w rachunkach. Po jego ujęciu okazało się, że wartość skradzionych towarów wyniosła nieco ponad 506 złotych.

Zobacz również
Dla zainteresowanych istnieje również opcja większego zaangażowania w życie lokalnej społeczności. Choć nie jest to obowiązkowe, mile widziane byłoby np. prowadzenie baru lub centrum społecznego — miejsca spotkań mieszkańców oraz przestrzeni do organizacji wydarzeń kulturalnych i sąsiedzkich.
Władze podkreślają, że zależy im przede wszystkim na osobach, które chcą osiąść tu na dłużej. Szczególnie poszukiwane są rodziny z dziećmi, gotowe związać swoją przyszłość z miejscowością i aktywnie wspierać jej rozwój.

