"46-letni mężczyzna działał w sposób wyrachowany, chodząc po sklepie, za pomocą kalkulatora »skrupulatnie« podliczał wartość towaru, który zamierzał ukraść tak aby nie przekroczyła ona 500 złotych, co kwalifikowane byłoby jako wykroczenie" - czytamy w komunikacie ostrowieckiej policji.
Ostatecznie okazało się jednak, że mężczyzna pomylił się w rachunkach. Po jego ujęciu okazało się, że wartość skradzionych towarów wyniosła nieco ponad 506 złotych.

Zobacz również
W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź.
Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.
Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.
Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.
