Mieszkańcowi Strefy Gazy urodziły się bliźnięta, mężczyzna poszedł odebrać ich akty urodzenia, gdy w ich dom uderzył izraelski pocisk, zabijając noworodki, ich mamę oraz babcię.
czytaj dalej
Jak opisuje reporter stacji CNN, 31-letni Palestyńczyk Mohammad Abu Al Qumsan został ojcem 10 sierpnia. We wtorek wyszedł z domu w Dajr al-Balah w Strefie Gazy, by odebrać akty urodzeń bliźniąt, chłopca i dziewczynki o imionach Aysal i Aser. Wtedy dostał telefon od sąsiadów, w którym poinformowano go, że budynek został zbombardowany przez siły izraelskie, w wyniku czego zarówno dzieci, jak i żona, 28-letnia Jumana oraz jej matka, zginęli.

Dodano: 14.08.2024
Zobacz również
Chińczycy mieli nazwać jedną ze swoich miejscowości "Bolesławiec", żeby móc legalnie pisać, że ich ceramika jest z Bolesławca.
czytaj dalej
Ceramika z Bolesławca od lat cieszy się światową renomą dzięki ręcznie malowanym wzorom, zwłaszcza charakterystycznemu motywowi pawiego oka. Jej popularność jest tak duża, że - jak twierdzi prezeska Ceramiki Kalich - w Chinach jedna z miejscowości miała zostać nazwana „Bolesławiec”, by tamtejsi producenci mogli oznaczać swoje wyroby jako pochodzące z „Bolesławca”.

Dodano: 10.07.2026
Dodano: 10.07.2026
Dodano: 10.07.2026
Dwa lata temu trójka 16-latków skatowała na śmierć Marcina Mizię, który stanął w obronie 14-latka. Sąd w Sosnowcu wydał wyrok - sprawcy nie będą sądzeni jak dorośli. Trafią do zakładu poprawczego, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia.
czytaj dalej
Żądamy zmian w prawie i sprawiedliwości dla Marcina oraz innych ofiar. W tej sprawie sąd był związany przepisami ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, dlatego nie mógł orzec wobec sprawców kar przewidzianych dla dorosłych. Trzej młodzi sprawcy brutalnego pobicia 28-latka - Wiktor, Jakub i Dominik - trafią do zakładu poprawczego. Będą mogli tam przebywać najwyżej do ukończenia 21. roku życia. Dziś mają po 18 lat. Jak ustalił sąd, trzej nieletni sprawcy: Wiktor, Jakub i Dominik wspólnie pobili Marcina Mizię. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali po całym ciele, także po głowie. Marcin Mizia na skutek ciężkich obrażeń zmarł w szpitalu.

Dodano: 09.07.2026
Dodano: 09.07.2026