Skąd jednak takie wnioski. Dział analityczny uniwersytetu przygląda się panującym trendom już od 1972 roku. W kręgu ich zainteresowań leży również częstotliwość, z jaką spółkują ludzie żyjący na świecie. Dotyczy to oczywiście również młodszych osobników płci męskiej, o których dzisiaj mowa.
Z porównania danych na przestrzeni lat wynika, że częstotliwość, z jaką faceci uprawiają seks znacznie spadła. Aż jedna czwarta badanych nie miała kontaktu seksualnego w ciągu ostatniego roku, z czego wielu z nich nie skończyło jeszcze 30 lat. To jednak nic! Ankietowani w wieku 18-29 powiedzieli, że nie uprawiali seksu więcej niż dwa razy w ciągu ostatnich 10 lat.
Inaczej sprawy mają się u kobiet. U nich seks pojawia się w życiu znacznie częściej. Zaledwie 18% kobiet w wieku 18-29 nie miało żadnego zbliżenia w ciągu ostatniego roku. Dobrze, porówćmy jednak do mężczyzn. Co jest powodem ich wstrzemięźliwości?
Zdaniem ekspertów przyczyniają się do tego gry komputerowe oraz social media. Chłopcy w tym wieku nie mają tyle czasu na szukanie potencjalnej partnerki. Ich rozrywka nie wiąże się z dużą szansą znalezienia kogoś, z kim mogliby iść do łóżka. Kiedyś wyglądało to nieco inaczej, ponieważ więcej się wychodziło, mniej czasu spędzało w domu, a więc rosły szanse na spotkanie tej jedynej, albo chociaż przygody na jedną noc.
Dzisiaj niestety Facebook, YouTube, Twitter oraz gry stoją między młodymi mężczyznami i kobietami. Te drugie przegrywają nierówną walkę o względy swoich wybranków, ponieważ bardziej liczą się wirtualne przygody.

Zobacz również
Naukowcy opisali nowy gatunek dzikiego kota - Leopardus tilcayo. ? Żyje w boliwijskim regionie Yungas, w górskich, wilgotnych lasach często spowitych mgłą.
Mierzy około 46 cm długości i waży zaledwie 1,4 kg, dzięki czemu jest mniejszy od przeciętnego kota domowego. Jego odrębność potwierdziły badania genetyczne.
Nazwa „Tilcayo” pochodzi od określenia używanego przez mieszkańców regionu. To pierwszy od ponad 100 lat zupełnie nowy, żyjący gatunek kotowatych opisany przez nauk

W 1930 roku Josef Schwarz, ojciec Dietera Schwarza, został wspólnikiem firmy Lidl, zajmującej się handlem owocami. Niedługo później przedsiębiorstwo zaczęło działać pod nazwą Lidl & Schwarz KG.
Kilkadziesiąt lat później, gdy Lidl & Schwarz KG była już historią, Dieter Schwarz zaczął budować sieć dyskontów. Nazwanie jej od własnego nazwiska nie było jednak najlepszym pomysłem - „Schwarzmarkt” po niemiecku oznacza „czarny rynek”. Chciał więc wykorzystać nazwę „Lidl”, znaną już z firmy jego ojca, ale ze względów prawnych nie mógł po prostu jej przejąć.
Wtedy wpadł na nietypowy pomysł. Znalazł człowieka, który naprawdę nazywał się Lidl. Był nim Ludwig Lidl - emerytowany nauczyciel i malarz. Dieter Schwarz zapłacił mu 1000 marek niemieckich za prawa do wykorzystania jego nazwiska.
W ten sposób powstała marka Lidl, a pierwszy dyskont pod tym szyldem otwarto w 1973 roku w Ludwigshafen-Mundenheim.
Dziś Lidl jest częścią Schwarz Gruppe, do której należy również Kaufland. Grupa prowadzi około 14,5 tys. sklepów, zatrudnia około 604 tys. osób, a w ostatnim roku finansowym osiągnęła 185,6 mld euro przychodów.
Sam Dieter Schwarz stał się jednym z najbogatszych ludzi świata, ale jednocześnie pozostaje niezwykle tajemniczą postacią. Praktycznie nie udziela wywiadów, unika mediów, a jego aktualnych zdjęć jest zaskakująco niewiele.
