Skąd jednak takie wnioski. Dział analityczny uniwersytetu przygląda się panującym trendom już od 1972 roku. W kręgu ich zainteresowań leży również częstotliwość, z jaką spółkują ludzie żyjący na świecie. Dotyczy to oczywiście również młodszych osobników płci męskiej, o których dzisiaj mowa.
Z porównania danych na przestrzeni lat wynika, że częstotliwość, z jaką faceci uprawiają seks znacznie spadła. Aż jedna czwarta badanych nie miała kontaktu seksualnego w ciągu ostatniego roku, z czego wielu z nich nie skończyło jeszcze 30 lat. To jednak nic! Ankietowani w wieku 18-29 powiedzieli, że nie uprawiali seksu więcej niż dwa razy w ciągu ostatnich 10 lat.
Inaczej sprawy mają się u kobiet. U nich seks pojawia się w życiu znacznie częściej. Zaledwie 18% kobiet w wieku 18-29 nie miało żadnego zbliżenia w ciągu ostatniego roku. Dobrze, porówćmy jednak do mężczyzn. Co jest powodem ich wstrzemięźliwości?
Zdaniem ekspertów przyczyniają się do tego gry komputerowe oraz social media. Chłopcy w tym wieku nie mają tyle czasu na szukanie potencjalnej partnerki. Ich rozrywka nie wiąże się z dużą szansą znalezienia kogoś, z kim mogliby iść do łóżka. Kiedyś wyglądało to nieco inaczej, ponieważ więcej się wychodziło, mniej czasu spędzało w domu, a więc rosły szanse na spotkanie tej jedynej, albo chociaż przygody na jedną noc.
Dzisiaj niestety Facebook, YouTube, Twitter oraz gry stoją między młodymi mężczyznami i kobietami. Te drugie przegrywają nierówną walkę o względy swoich wybranków, ponieważ bardziej liczą się wirtualne przygody.

Zobacz również
???? Przyjechali do Krakowa na weekend, a znaleźli się wśród osób ratujących rannych na Rynku Głównym. Sześcioro wolontariuszy dublińskiej obrony cywilnej przebywało w pobliżu miejsca sobotniego ataku.
Jak relacjonował irlandzkiemu nadawcy RTÉ oficer James McConnell, początkowo uznali strzały za fajerwerki. Kiedy zorientowali się, co się dzieje, szukali schronienia. Gdy napastnik oddalił się i uznali, że mogą bezpiecznie pomóc, ruszyli do poszkodowanych. Prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową i tamowali krwotoki, wykorzystując umiejętności zdobyte podczas szkoleń.
Dziękujemy za pomoc i obecność w chwili, gdy tak wiele od niej zależało. ❤️

Gdy córka Iwony Kościelnej dowiedziała się o strzelaninie w Krakowie, wielokrotnie próbowała dodzwonić się do mamy. Ta nie odbierała, bo właśnie ratowała rannych.
Jak relacjonuje córka, pani Iwona była na zakupach w sklepie przy Rynku. Gdy padły strzały, zbiegła na dół, by pomóc poszkodowanym. Prowadziła resuscytację i założyła wkłucie dożylne kobiecie postrzelonej w brzuch.
„Mamo, jestem z Ciebie dumna” - napisała córka. Pani Iwono, ogromny szacunek za odwagę i pomoc. ❤️

Jednym z niezwykłych zbiegów okoliczności podczas tragedii w Krakowie była obecność dwóch chirurgów w restauracji niedaleko miejsca ataku. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast ruszyli na pomoc rannym policjantom.
Jednym z nich był prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr, profesor medycyny, kierownik II Katedry Chirurgii UJ oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Co niezwykłe, na tym pomoc profesora się nie skończyła. Później, już w szpitalu, operował jednego z rannych policjantów, któremu wcześniej pomagał na miejscu tragedii.
Drugim lekarzem był dr n. med. Mateusz Wierdak, specjalista chirurgii ogólnej.
Obaj lekarze znaleźli się w pobliżu miejsca tragedii zupełnie przypadkowo.
