Okazało się, że to pielgrzym, który zmierza na kolanach do Częstochowy. Na pytanie, dlaczego akurat autostradą, na której poruszanie się pieszych jest zabronione, odpowiedział, że tak będzie krócej. Mężczyzna dodał, że wybrał obwodnicę, bo nie chciał rzucać się w oczy.
Okazało się, że to pielgrzym, który zmierza na kolanach do Częstochowy. Na pytanie, dlaczego akurat autostradą, na której poruszanie się pieszych jest zabronione, odpowiedział, że tak będzie krócej. Mężczyzna dodał, że wybrał obwodnicę, bo nie chciał rzucać się w oczy.

Zobacz również
Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.
Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.
Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.
Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.
