Temat prezerwatyw został niesłusznie wymieszany z dyskrecją farmaceutyczną, która jest trendem na świecie. Nie chodzi o to, że ktoś chce odmawiać sprzedaży prezerwatyw, ale o inne sytuacje - tłumaczy dr Piotr Merks, który wiele lat przepracował w aptekach Wielkiej Brytanii. Przykład? - Autonomia farmaceuty w stosunku do biznesmena, właściciela apteki. Mamy lek na atopowe zapalenie skóry, a w promocji jest dodatkowo ibuprofen. I aptekarz ma ten ibuprofen "przy okazji" sprzedać klientowi. A on może w połączeniu z poprzednim lekiem wywołać np. alergię - wyjaśnia Merks. - Trzeba oddzielić praktykę biznesową od ochrony zdrowia - dodaje.
Farmaceuta od wielu lat ma prawo odmówić sprzedaży pewnych środków, to nie jest nowy zapis. Ale żadna odmowa sprzedaży prezerwatyw nie była nawet omawiana na komisji i mam nadzieję, że żaden taki pomysł nie przyjdzie nikomu do głowy. Tu chodzi o przeciwdziałanie nadużyciom. Jeśli widzimy za dużo leków na recepcie, trzeba skontaktować się z lekarzem. Jeśli pacjent bierze zbyt dużą ilość leków bez recepty, trzeba pomyśleć o celu użycia tych leków. Z życia wzięty przykład, to pacjenci pod wpływem środków odurzających, którzy przychodzą po igłę. Mamy prawo odmówić jej sprzedaży - tłumaczy Klaudiusz Gajewski, farmaceuta z ZZPF.

Zobacz również
W latach 2010-2015 Grecja otrzymała ponad 260 mld euro międzynarodowej pomocy finansowej. W zamian rząd wdrożył surowy program oszczędnościowy, obejmujący m.in. znaczące cięcia płac oraz emerytur.

Pan Wacław Milewski pracuje od 14. roku życia. Swój warsztat mechaniczny prowadzi na poznańskiej Starołęce, gdzie tuż po wojnie - w wieku 19 lat - założył firmę. Jego zakład zajmuje się m.in. produkcją wykrojników i części do maszyn. Senior jest również byłym mistrzem Polski w wyścigach motocyklowych oraz byłym radnym miasta Poznania.

Ze względu na ten niezwykły wynik Mercedes-Benz odkupił pojazd i umieścił go w swoim muzeum w Stuttgarcie. Kluczem do sukcesu była regularna wymiana oleju co 10 tys. km oraz dbałość o filtry.

Pociąg ma pokonać trasę o trzy godziny szybciej niż w ubiegłym roku. Wówczas przejazd na odcinku Warszawa-Rijeka, ze względu na remonty, zajmował Adriatic Express ponad 19 godzin.
Pierwszy kurs z Warszawy zaplanowano na piątek, 26 czerwca – dokładnie w dniu zakończenia roku szkolnego. Sprzedaż biletów ruszy we wtorek, 5 maja.
Nowością będą wagony do Kopru w Słowenii, które zostaną odłączone od składu w Lublanie. Co więcej, PKP Intercity zapowiada możliwość zakupu wspólnego biletu Adriatic Express + autobus, umożliwiającego dojazd do włoskiego Triestu.
