„Odmówiono mi tego, aby pochować mojego syna, ponieważ prawnie nigdy nie był… dzieckiem czy człowiekiem. Zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych płód staje się dzieckiem w wieku 20. tygodni… Jak można tak powiedzieć o istocie, która wyglądała jak człowiek? Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Miał uszy, język, rączki, nóżki, usta… W tych wszystkich książkach, w których opisane jest to, jak wygląda płód w danym tygodniu, nie widziałam nigdy podobnego zdjęcia… Kiedy kobieta traci swoje nienarodzone dziecko, nie jest w stanie rozpaczać tak jak kobieta, która urodziła dziecko, które umiera po urodzeniu – wiem o tym, ale moje serce jest przepełnione cierpieniem” - pisze kobieta. Po czym dodaje: „Jakby to miało wyglądać? Miałabym pozwolić na to, aby ktoś rozszarpał mojego syna?! Lekarz powiedział, że możemy go wyrzucić, jak odpad medyczny, lub możemy zadzwonić do domu pogrzebowego… Byłam tak wściekła, że ktoś nazwał moje dziecko ODPADEM”.
Kobieta postanowiła umieścić w sieci zdjęcia ciała swojego dziecka, by lepiej pokazać wszystkim historię, która ją spotkała. Powiedziała również, że podzieliła się tym wszystkim, bo ma nadzieję, że będzie to impulsem, by inne matki nie dopuszczały się do aborcji.

Zobacz również
- Sprawa sojuszu, tu trzeba to sobie jasno powiedzieć, może to was zaskoczy, ale to mój obowiązek jako Polaka i polityka - żadnych sojuszy z Braunem. Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem, to poza wszelkimi wątpliwościami - mówił Jarosław Kaczyński podczas weekendowego spotkania.

W wieku 113 lat zmarła Jadwiga Żak-Stewart. Przyszła na świat 15 lipca 1912 roku w Warszawie. Jej długie życie było świadectwem historii XX wieku. Gdy wybuchła I wojna światowa, była jeszcze dzieckiem, a u progu II wojny światowej miała 27 lat i była już mężatką.
Na jej oczach odradzała się II Rzeczpospolita, zmieniał się ustrój państwa, a dramat wojny dotknął bezpośrednio jej bliskich.

Ten wyjątkowy lokal McDonald’s znajduje się w dzielnicy West Loop Gate w Chicago. Menu w restauracji jest rotacyjne - w lokalu można spróbować regionalnych kanapek, frytek oraz deserów McDonald’s ze wszystkich lokali na świecie - od Kanady po Australię. Z racji ograniczonej przestrzeni i możliwości nie wszystkie kanapki dostępne są jednocześnie - menu zmienia się co jakiś czas, jednocześnie dostępnych jest zawsze kilka regionalnych pozycji, takich jak na przykład „polski” Drwal.
