Według źródeł tradycja ostatnich posiłków powstała około 1924 roku w Teksasiem. W 2011 roku Lawrence Russell Brewer chciał dwa steki z kurczaka, pizze, potrójnego cheeseburgera z bekonem, omleta z wołowiną, trzy fajitasy, pomidory, cebulę, paprykę i bochenek białego chleba oraz grillowane mięso. A na deser: pół litra lodów, masło orzechowe z pokruszonymi orzeszkami ziemnymi. Do popicia: trzy piwa korzenne. A po wszystkim nie tknął niczego i powiedział, że nie jest głodny. Ta sytuacja sprawiła, że w Teksasie zniesiono tradycję ostatniego posiłku.

Zobacz również
Kiedy Matt Galatzan dowiedział się, że jego pies pokonał nowotwór, postanowił uczcić tę wiadomość w szczególny sposób - przygotował mu drogi stek. Zdjęciami podzielił się w internecie, nazywając swojego czworonożnego przyjaciela prawdziwym bohaterem. Później opublikował też nagranie, na którym pies zajada przygotowany posiłek. „Gdyby ktoś się zastanawiał - smakowało mu” - napisał. Każdy, kto opiekował się chorym zwierzakiem, wie, ile znaczy taka wiadomość. I jak wielka radość kryje się za taką zwyczajną, a zarazem wyjątkową kolacją.
