Od wczoraj obowiązują tzw. „godziny dla seniorów”. W godzinach 10-12 zakupy w sklepach mogą robić wyłącznie osoby po 60. roku życia. Jak się okazuje, w rozporządzeniu nie wykluczono z tego obowiązku na przykład sklepików szkolnych. Dzięki temu (teoretycznie) dzieci i młodzież nie mogą przez dwie godziny kupić sobie drugiego śniadania w szkole.
Według przepisów ze sklepików szkolnych w godzinach 10-12 mogą korzystać jedynie nauczyciele i inni pracownicy szkoły, którzy ukończyli 60 lat. Komentatorzy zauważają, że takie wpadki w ustawie to efekt przygotowywania ustaw i rozporządzeń w pośpiechu.
Rząd przespał okres, kiedy można było w spokoju przygotować kraj na drugą falę pandemii, np. poprzez przygotowanie odpowiednich ustaw. – Dobrze, że przez ostatnie miesiące cała Zjednoczona Prawica zajmowała się przygotowaniem państwa, służby zdrowia i szkół do jesiennego wzrostu zachorowań oraz pisaniem precyzyjnych ustaw covidowych. Pomyślcie co by było, gdyby przez ten czas spierano się o podział sił w rządzie – napisał ironicznie Marcin Makowski z Wirtualnej Polski.

Zobacz również
Kiedy Matt Galatzan dowiedział się, że jego pies pokonał nowotwór, postanowił uczcić tę wiadomość w szczególny sposób - przygotował mu drogi stek. Zdjęciami podzielił się w internecie, nazywając swojego czworonożnego przyjaciela prawdziwym bohaterem. Później opublikował też nagranie, na którym pies zajada przygotowany posiłek. „Gdyby ktoś się zastanawiał - smakowało mu” - napisał. Każdy, kto opiekował się chorym zwierzakiem, wie, ile znaczy taka wiadomość. I jak wielka radość kryje się za taką zwyczajną, a zarazem wyjątkową kolacją.
