Tira - bo tak ma na imię ta niezwykła zebra - już na pierwszy rzut oka potrafi zaskoczyć. Choć należy do zebry stepowej, jej wygląd znacząco odbiega od tego, do czego przywykliśmy. Zamiast charakterystycznych biało-czarnych pasów, jej ciało pokrywa ciemne, niemal czarne futro ozdobione drobnymi, białymi plamkami. To jednak nie wszystko. Tira wyróżnia się także nietypowym ogonem - krótkim i pozbawionym włosia. Jej unikalny wygląd sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie.

Zobacz również
Serce się kraja. Kuba Heisig przemierza Śląsk na rowerze, by nagłośnić zbiórkę dla swojej 30-letniej partnerki Marceliny - mamy trójki dzieci, która jest w ciąży i jednocześnie walczy z nowotworem III stopnia.
Wczoraj wieczorem Kuba został pobity - jak relacjonuje, powodem była czapeczka w żółto-niebieskich barwach Górnego Śląska, którą napastnicy pomylili z flagą Ukrainy. Trafił do szpitala na badania, a sprawa została zgłoszona policji.
Marcelina ma zaledwie 30 lat, troje dzieci i kolejne nosi pod sercem. W momencie, gdy cała rodzina mierzy się z niewyobrażalnie trudną sytuacją, Kuba wsiadł na rower, żeby zrobić wszystko, co może, i nagłośnić zbiórkę na jej leczenie.
Dlatego pomyślałem, że teraz my możemy pomóc. Skoro jego rajd został przerwany, spróbujmy wspólnymi siłami dokończyć to, co zaczął - nagłośnić zbiórkę Marceliny i pomóc jej dotrzeć do jak największej liczby osób.
Damy radę? ❤️
