Choć Bubu ma już pięć miesięcy, Wrocławskie Zoo dopiero teraz zaprezentowało młodego mrównika szerokiej publiczności. Maluch od pierwszych dni życia musiał mierzyć się z ogromnymi wyzwaniami - jego mama, Tatsu, nie podjęła się opieki nad nim.
W tej sytuacji rolę „zastępczego rodzica” przejął Andrzej Miozga, kierownik Sekcji Małych Ssaków. To on otoczył opieką bezbronne, łyse i pomarszczone maleństwo, walcząc o jego zdrowie i życie.
Dziś Bubu ma się świetnie, ale jego początki były niezwykle trudne.
- Przez ostatnie miesiące jego życie to był sport ekstremalny: karmienie z butelki co dwie godziny, noce wycięte z życiorysu i walka o każdy wypity miligram mleka - podkreślają przedstawiciele zoo.

Zobacz również

Łatwogang przejechał kilkaset kilometrów niemal bez snu. Tempo wpłat od początku zaskakiwało nawet samego organizatora. Po zebraniu 12 mln dla Maksa, Łatwogang poinformował, że otworzy kolejną zbiórkę dla kolejnego dziecka z DMD - Adasia. - Adaś ma bardzo mało czasu, (...) jest na granicy kwalifikacji - mówił na streamie Łatwogang.
