cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wojsko wezwie rezerwistów. Powołanie dostanie nawet 200 tysięcy osób.
logo-head
czytaj dalej
W przyszłym roku armia planuje zwiększyć liczbę rezerwistów wzywanych na obowiązkowe ćwiczenia. Wszystko zależeć będzie od tego, jak rozwinie się pandemia koronawirusa.
 

Jak podaje "Rzeczpospolita" w 2021 roku Sztab Generalny Wojska Polskiego planuje zwiększyć średnioroczny limit powołań na ćwiczenia wojskowe nawet do 200 tys. żołnierzy rezerwy. W tej grupie znajdą się rezerwiści powołani na kursy oficerskie i podoficerskie, studenci-ochotnicy programu Legii Akademickiej i 12 tys. ochotników.

W ten sposób armia zwiększa liczbę osób, które w przypadku sytuacji kryzysowej lub wojny mogą zasilić szeregi wojska. Najczęściej wzywani są rezerwiści w wieku od 31 do 50 lat.

Źródło:  wiadomosci.gazeta.pl
Dodano: 22.10.2020
autor: HjakHajto

Zobacz również

Guo nie pamiętał życia sprzed porwania i przez lata nie wiedział, że został uprowadzony. Dorastał z ludźmi, których uważał za swoją rodzinę. Dopiero gdy policja go odnalazła, poznał historię swoich prawdziwych rodziców.
logo-head
Dodano: 30.09.2026
Badanie DNA potwierdziło, że to naprawdę on. Po 24 latach mogli w końcu się zobaczyć. Ich syn, którego ostatni raz widzieli jako 2-letniego chłopca, miał już 26 lat.
logo-head
Dodano: 30.09.2026
Aż w 2021 roku, po 24 latach poszukiwań, pojawiła się informacja, na którą czekał niemal połowę swojego życia. Policja odnalazła mężczyznę, który mógł być jego zaginionym synem.
logo-head
Dodano: 30.09.2026
Przez lata przejechał ponad 500 000 kilometrów. Szukając własnego syna, zaczął też pomagać innym rodzicom, którzy przeżywali ten sam koszmar. Przyczynił się do odnalezienia ponad 100 zaginionych dzieci. Tylko jego syna wciąż nie było.
logo-head
Dodano: 30.09.2026
W 1997 roku 2-letni Guo został porwany, gdy bawił się przed rodzinnym domem. Jego ojciec rozpoczął poszukiwania. Wsiadł na motocykl i ruszył w drogę, przemierzając Chiny ze zdjęciem syna i nadzieją, że gdzieś wśród milionów ludzi ktoś go rozpozna.
logo-head
Dodano: 30.09.2026