cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Namówiła swojego 17 letniego chłopaka, aby się zabił. Przez telefon słuchała jak umiera.
logo-head
czytaj dalej
Michelle Carter to 22-letnia, z wyglądu niewinna dziewczyna, która namówiła swojego młodszego chłopaka do popełnienia samobójstwa. Sąd skazał ją na nieco ponad rok pozbawienia wolności. Michelle i Conrad Roy poznali się na wakacjach na Florydzie. Mimo, że pochodzili z różnych miast i na co dzień nie mieli możliwości się spotykać, postanowili stworzyć związek na odległość. Kontaktowali się ze sobą telefonicznie, listownie oraz za pośrednictwem internetu.

Zarówno Michelle jak i Roy cierpieli na depresję. W momencie kiedy się poznali chłopak miał już za sobą kilka nieudanych prób samobójczych. Gdy związek pary trwał, Roy znowu zaczął myśleć o samobójstwie. Niestety, jego dziewczyna zamiast mu pomóc postanowiła utwierdzić go w przekonaniu, że w jego przypadku samobójstwo jest dobrym wyjściem. Stwierdziła, że takie posunięcie uwolni go od cierpienia, którego doświadcza. Szczególne przerażenie robią wiadomości, które Carter wysyłała chłopakowi, gdy ten miał 17 lat. Przez dwa tygodnie Roy dostawał wiadomości takie jak ta: „Ciągle to odkładasz i mówisz, że to zrobisz, ale nigdy nie robisz. Zawsze tak będzie, jeżeli nie weźmiesz się za to”.

Chłopak zabił się 12 lipca 2014 roku. Otruł się tlenkiem węgla w ciężarówce zaparkowanej na parkingu. Tuż przed odebraniem sobie życia Roy zadzwonił do Michelle. Wahał się czy popełnić samobójstwo. Dziewczyna, zamiast odwieść go od tego pomysłu, tylko go zachęciła: 

„Myślałam, że chcesz to zrobić. To jest właściwy moment, jesteś gotowy. Zrób to, kochanie. W niebie będziesz szczęśliwy. Koniec z bólem. To normalne, że się boisz. W końcu zaraz masz umrzeć” - miała powiedzieć mu przez telefon. Następnie słuchała jak umiera. Sąd skazał ją na 15 miesięcy więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci.
Źródło:  www.hamiltonnews.com
Dodano: 20.10.2020
autor: HjakHajto
Rząd poinformował o planach nowych obostrzeń, które mają zostać ogłoszone w czwartek. Mają zostać zaostrzone limity wejść do poszczególnych miejsc, a funkcjonowanie niektórych gałęzi gospodarki ma zostać ograniczone.
logo-head
czytaj dalej
O zapowiedzi nowych obostrzeń w związku z trwającą epidemią koronawirusa w Polsce poinformował rzecznik rządu - Piotr Müller. "W tej chwili analizujemy, jak wygląda sytuacja w poszczególnych strefach. Decyzje będziemy uzależniać od rozwoju sytuacji, w szczególności jeśli chodzi o zajętą liczbę łózek i respiratorów" - powiedział Müller w Programie III Polskiego Radia. Rzecznik rządu poinformował również, że jest rozważane wprowadzenie zdalnego nauczania w szkołach podstawowych. Müller został również zapytany o ewentualne zamknięcie cmentarzy w święto 1 listopada. Rzecznik stwierdził, że taki pomysł zostanie przedstawiony na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, ale raczej nie spotka się z dużą aprobatą.
Źródło:  businessinsider.com.pl
Dodano: 20.10.2020
autor: MarcinZbezu
W Polsce pojawiły się protesty przeciwko nowej ikonie aplikacji Messenger. Zdaniem sporej grupy Polaków barwy nowej ikony za bardzo kojarzą się z LGBT i są "mało męskie".
logo-head
czytaj dalej
Niedawne zmiany w kolorystyce ikony aplikacji Messenger nie wszystkim przypadły do gustu. Tradycyjna niebiesko-biała ikona zmieniła wygląd i obecnie pokryta jest fioletowo-niebieskim gradientem. Ta metamorfoza nie spodobała się części Polaków, którzy nie szczędzą słów krytyki pod adresem twórców aplikacji w serwisach społecznościowych oraz w recenzjach aplikacji. Pod aplikacją na Google Play i AppStore pojawiły się setki negatywnych komentarzy wprost krytykujących nowe barwy... ikonki. Użytkownicy wystawiają aplikacji najniższą notę, bo kolory za bardzo kojarzą się im z ruchem LGBT i homoseksualizmem. Niektórym niebiesko-fioletowa ikona kojarzy się z kolei z... tęczą.
Źródło:  www.antyradio.pl
Dodano: 20.10.2020
autor: MarcinZbezu
Athazagoraphobia, to strach przed byciem zapomnianym lub ignorowanym przez ważną ci osobę.
logo-head
Dodano: 19.10.2020
autor: MaulWolf
16-latek wsiadł na rower i zamiast do szkoły ruszył z Warszawy do Poznania. Chciał odwiedzić swoją koleżankę.
logo-head
Dodano: 19.10.2020
autor: Jackson
Masz czasem wrażenie, ze ktoś cię obserwuje? Oto skąd bierze się to uczucie.
logo-head
czytaj dalej
Kojarzycie to nieprzyjemne uczucie, kiedy to wydaje wam się, że ktoś na was patrzy? Czasem ciężko się go pozbyć i przez cały czas czujemy się obserwowani. Kiedy jednak rozglądamy się dookoła, okazuje się, że nikogo oprócz nas nie ma w pobliżu, a jednak gdzieś z tyłu głowy wciąż tkwi ta uporczywa myśl, że ktoś się w nas wpatruje. 

Jeśli coś takiego przytrafia wam się często, to pewnie przyszło wam już do głowy, że to pierwsze oznaki postępującej paranoi. Nic dziwnego, pewnie każdy z nas pomyślałby podobnie. Profesor psychologii - Edward Titchener - z Cornell University w roku 1898 postanowił przeprowadzić na swoich studentach pewien eksperyment. Jego wynik pokazał coś bardzo ciekawego. 

Eksperyment jasno pokazał, że to coś więcej niż zwykła nerwica. Czasem może oznaczać to, że ktoś rzeczywiście nas obserwuje. Tego typu objawy mogą się nasilać, kiedy naprawdę przyłapiemy kogoś na obserwowaniu nas. 

Trzeba jednak wziąć pod uwagę również możliwość, kiedy to jakieś dźwięki są zbyt ciche, aby trafić do naszej świadomości, jednak nasze zmysły z łatwością je rejestrują, aktywując tym samym nasze mechanizmy obronne, przez co pojawia się u nas zwiększona czujność i wrażliwość na różne bodźce. Tak samo wygląda to u paranoików, którzy słyszą i widzą pewne rzeczy, choć w rzeczywistości ich nie ma. 
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 19.10.2020
autor: Jackson
27-latka waży 315 kg. Chce jeszcze przytyć, aby czuć się seksownie. Dziewczyna twierdzi, że będzie spełniona, gdy na wadze pojawi się 450kg.
logo-head
czytaj dalej
W dobie obsesji wyglądu, fit-trenerek i jedzenia bez glutenu, podejście tej dziewczyny szokuje. Kobiety prześcigają się w wymyślnych dietach i hardcorowych ćwiczeniach, ona waży ponad 300 kg i chce jeszcze przytyć! 

Ta dziewczyna pochodzi z Teksasu, ma 27-lat i waży już 315 kilogramów! Jej marzeniem jest zostać najgrubszą kobietą na świecie. Ciągle tyje. 

Dziewczynie w spełnieniu „marzenia” kibicuje jej chłopak, Sid. Mężczyzna najwyraźniej kocha jej kształty i perspektywę dalszego tycia. Codziennie karmi swoją dziewczynę i podaje jej min. 8000 kalorii. Dziewczyna waży już tak dużo, że ma spory problem z normalnym funkcjonowaniem. Wraz z chłopakiem szukają łóżka, które miałoby wbudowaną toaletę.

Monica, bo tak ma na imię kobieta, twierdzi, że dopiero gdy na liczniku zobacz 450 kg, poczuje się spełniona: 

"Chcę ważyć 450 kilogramów. Dopiero wtedy poczuję się spełniona i szczęśliwa. Wszyscy będą mi usługiwać, a ja będę tylko leżeć. Jest też to nasza fantazja erotyczna. Dużo na ten temat rozmawiamy i świetnie dogadujemy się w tej kwestii. Zmierzamy do tego samego celu. Gdy zjem naprawdę spory obiad, to Sid musi pomagać mi się przekręcać, bo sama nie daję już rady".
Źródło:  wiadomosci.wp.pl
Dodano: 19.10.2020
autor: MaulWolf
W knajpie Magdy Gessler słoik zupy pomidorowej lub rosołu na wynos kosztuje 60 złotych!
logo-head
czytaj dalej

Znana restauratorka Magda Gessler otworzyła w stolicy kolejną restaurację, gdzie można kupić m.in. dania obiadowe w słoikach. Za słoik rosołu lub zupy pomidorowej trzeba zapłacić tam 60 zł. 

Jak się okazuje otwarcie, które miało miejsce w sobotę o godz. 10:00 rano miało nie tyle "słodko-słony" co "słodko-gorzki" smak. Fani Magdy Gessler, co prawda, pochwalili wystrój i koncept nowego lokalu jurorki "MasterChefa" oraz jej syna, jednak ich uwagę przykuły szczególnie wysokie ceny produktów oferowanych w bistro.

Mnie tylko jedno zastanawia. Dlaczego w "Kuchennych rewolucjach" Pani Magda mówi że np. cena jest za wysoka i nikt tego nie kupi, mimo że np. produkt też jest wysokiej jakości. (...) Więc teraz moje pytanie, dlaczego Pani Magda poucza innych, a sama ma tak wysokie ceny?

Źródło:  plejada.pl
Dodano: 19.10.2020
autor: Jackson
Mężczyzna z Nowego Targu podczas zabijania swojej żony dostał zawału.
logo-head
czytaj dalej
Przy samochodzie na parkingu w Nowym Targu znaleziono zmaltretowaną kobietę i ciało mężczyzny. Do zdarzenia doszło na początku października. Teraz wiadomo już, co się stało. W samochodzie zaparkowanym przy ulicy Sikorskiego znaleziono ciało mężczyzny. W pobliżu była jego zakrwawiona żona.

Z informacji, do których dotarła "Gazeta Krakowska", wynika, że to małżeństwo mieszkańców Podhala. Wybrali się na przejażdżkę. W pewnym momencie 60-latek zaparkował auto przy placu manewrowym służącym do nauki jazdy.

Z ustaleń wynika, że tam zaczął dusić swoją żonę, która siedziała obok. Chciał jej też wlać do gardła jakąś nieznaną substancję.

Gdy kobieta była już mocno poturbowana, agresor nagle osłabł, dostał ataku serca i zmarł. Prokurator potwierdza, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Wtedy ofiara wyczołgała się z samochodu. Kobieta w poważnym stanie trafiła do szpitala.



 

Źródło:  www.polsatnews.pl
Dodano: 19.10.2020
autor: MaulWolf
Właściciele kotów są o 30% mniej narażeni na atak serca.
logo-head
Dodano: 19.10.2020
autor: Jackson
następna strona