Losowe wpisy
W samochodach należących do mężczyzn znaleziono rękawice, ochraniacze oraz kominiarki w barwach klubowych. Według funkcjonariuszy wrocławscy chuligani planowali atak na kibiców z Kalisza.

Pingwiny, szczególnie gatunki takie jak pingwin maskowy (Gentoo) czy Adélie, znane są z unikalnych rytuałów godowych, w których samce ofiarowują samicom starannie wybrane kamyki jako symboliczne "pierścionki zaręczynowe". Jeśli samica zaakceptuje podarunek, umieszcza go w swoim gnieździe, co jest równoznaczne z przyjęciem oświadczyn i rozpoczęciem wspólnego budowania gniazda oraz wychowywania potomstwa.
Jednakże, w niektórych przypadkach obserwowano zachowania, które można by uznać za manipulacyjne. Samice, zdając sobie sprawę z wartości kamieni jako materiału budowlanego, potrafią wykorzystać zaloty samców do zdobycia większej ilości kamieni. Niektóre samice przyjmują kamyki od kilku samców bez zamiaru tworzenia z nimi pary, co prowadzi do sytuacji, w których samce są wykorzystywane do pozyskiwania materiałów do gniazda .

Dogłębna analiza trailera w mediach społecznościowych szybko doprowadziła graczy do odkrycia, że wiele z pokazanych w nim scen wydarzyło się naprawdę. Dotyczy to np. kobiety twerkującej na samochodzie czy nagiego mężczyzny uciekającego przed policją na stacji benzynowej.

Całe patologiczne zajście udokumentowane jest filmikami oraz głosówkami. Jeden z nich tłumaczył, że zrobili to bo są facetami, a na następnej imprezie złapią osobę bezdomną i wrzucą ją do beczki.

W sobotnie popołudnie, 5 lutego, na obrzeżach miasta Dronten znaleziono zwłoki młodego mężczyzny. Na polu leżało ciało Konrada. To nie był koniec tej dramatycznej historii. Następnego dnia na gruntach ornych znaleziono kolejne ciało. To była Wiktoria. Zwłoki dziewczyny leżały blisko ciała jej chłopaka.
Holenderska policja prowadzi śledztwo i póki co nic nie wskazuje na to, aby doszło do przestępstwa.
Konrad i Wiktoria pracowali przy testach medycznych w Lelystad w Holandii. 31 stycznia br. dwójka Polaków nie wróciła do wynajmowanego mieszkania. Od tamtej pory bliscy nie mieli z nimi kontaktu.
W dniu zaginięcia rozmawiali z rodziną. Wskazywali na odbiór samochodu z naprawy. Tuż przed wejściem do mechanika połączenie zostało zerwane. Rodzina zaginionych uważa, że przed kimś uciekali. W rozmowie z "Gdziekolwiek jesteś..." mama Wiktorii mówiła, że córka w pracy czuła się obserwowana.
