cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

przyroda

Marius Els z RPA opiekował się adoptowanym hipopotamem, którego uratował przed śmiercią z bagien. Po 5 latach hipopotam zabił Mariusa w tych samych bagnach, z których został uratowany.
logo-head
czytaj dalej
Marius Els, major armii uważał Humphreya za członka swojej rodziny, z którym nawiązał bliską relację. Jednak znajomi ostrzegali Elsa, że ​​hipopotamy są niebezpieczne i zniechęcali go do zatrzymaniem Humphreya. 

„Humphrey jest dla mnie jak syn, jest po prostu jak człowiek, istnieje związek między mną a nim i tego niektórzy ludzie nie rozumieją” - Marius Els dla The Guardian.
Dodano: 23.01.2022
Pająk cyclosa mulmeinensis buduje podróbki samego siebie, by zmylić polujące na niego drapieżniki.
logo-head
Dodano: 23.01.2022
Według badań kobiety śpią lepiej obok psów niż swoich partnerów.
logo-head
czytaj dalej
Dr Christy L. Hoffman, profesor z Canisius College w Nowym Jorku przeprowadziła badania i doszła do zaskakującego wniosku. W eksperymencie wzięły udział 962 dorosłe kobiety z USA, które stwierdziły, że przebywanie w nocy z psem jest dużo mniej uciążliwe, niż przebywanie z człowiekiem. Psy zapewniały kobietom również większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu.

Dr Hoffman powiedział w magazynie Healthline, że: „W porównaniu do ludzkich partnerów, psy mogą lepiej dopasowywać się do harmonogramu snu swojej pani".

„Nierzadko zdarza się, że partnerzy kładą się spać o różnych porach i budzą się również w różnych godzinach, takie różnice mogą zakłócać sen. Tego problemu nie ma z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi. Przeważnie idą spać wtedy kiedy my idziemy i budzą się razem z nami".

W tym samym badaniu przeprowadzono również wpływ kotów na sen. Koty okazały się tak samo uciążliwe jak ludzie i nie zapewniały takiego samego poczucia bezpieczeństwa jak pies.
Dodano: 17.01.2022
autor: Jackson
Margaret Lovatt, to kobieta, która podczas eksperymentu międzygatunkowego NASA sypiała z delfinami. Eksperyment wymknął się spod kontroli, przez co delfin "Peter" popełnił samobójstwo.
logo-head
czytaj dalej
Dzisiaj chciałbym przybliżyć Wam niezwykłą historię romansu międzygatunkowego, między delfinem i człowiekiem, a wszystko to zostało sfinansowane za pieniądze NASA. 

Ponad 50 lat temu, w połowie lat 60, na karaibskiej wyspie św. Tomasza przeprowadzono eksperyment, którego celem było udowodnienie, że delfiny mogą komunikować się z ludźmi. Na pomysł tych badań wpadł dr John C. Lilly, który należał do ekskluzywnej grupy naukowców, znanej jako SETI (Search for Extra-Terrestrial Intelligence). Lilly był neurobiologiem i psychiatrą fascynującym się komunikacją między gatunkami ziemskimi i pozaziemskimi. Uważał, że jeśli zrozumiemy język delfinów, będzie nam łatwiej rozszyfrować sygnały od kosmitów. 

Udało mu się (dzięki znajomościom z kolegami z SETI) dostać kasę z NASA i eksperyment mógł się rozpocząć. Nikt wtedy nie przypuszczał, jakie będą jego konsekwencje i z jakim skandalem będzie się wiązać. 

Do nowo wybudowanego ośrodka Dolphin Point w poszukiwaniu pracy zgłosiła się młodziutka 23-letnia Margaret Howe Lovatt. Dziewczyna kochała zwierzęta i z wielkim zapałem pokazała, na co ją stać już przy pierwszym kontakcie z delfinami. To zadecydowało, że właściwie z miejsca dostała posadę. Jaką? Została nauczycielką języka angielskiego dla delfinów.  

Początkowo Lovatt miała pod opieką trzy delfiny butlonose: Pamelę, Sissy oraz Petera. Jak sama je opisywała, Sissy była największa i głośna, Pamela nieśmiała i lękliwa, a Peter to jedyny delfin-samiec, młody i niegrzeczny. 

Lovatt szybko jednak stwierdziła, że postępy w nauce u zwierząt są niezadowalające i przekonała dr Lilly’ego, żeby pozwolił jej zamieszkać w laboratorium. Na potrzeby eksperymentu zalano wodą dodatkowe pomieszczenia, tak, by kobieta i wybrany przez nią delfin mogli przebywać razem przez całą dobę. Dla Lovatt została zamontowana platforma  z prowizorycznym łóżkiem – jedyne suche miejsce, by mogła tam spać. Jak sądzicie, który delfin został wybrany do dalszych badań? Jeśli myślicie, że samiec Peter, to macie rację. 

Przez kolejne tygodnie Margaret mieszkała z Peterem, całymi dniami bawiąc się z nim w wodzie, próbując uczyć go angielskiego, karmiąc go, a nawet oglądając z nim telewizję. Na jeden dzień w tygodniu delfin wracał do towarzystwa dwóch delfinek. Postępy w nauce były podobno zdecydowanie lepsze niż wcześniej, a więź między badaczką a delfinem zacieśniała się. 

Delfin zaczął w pewnym momencie coraz bardziej interesować się ciałem swojej nauczycielki. Ocierał się o nią, podniecał się. Jak opowiadała Margaret – najbardziej interesował się jej kolanami. W końcu przerodziło się to w mocne pobudzenie seksualne. Lovatt nie chciała za każdym razem przerywać nauki, więc żeby delfin się uspokajał, postanowiła go zaspakajać. 

Dziewczyna i delfin byli razem przez 6 tygodni. Niestety dla zakochanego ssaka nastąpił nieoczekiwany koniec ich relacji. A wszystko przez… narkotyki, a konkretnie LSD. Doktor Lilly (odpowiedzialny za cały eksperyment) stał się bohaterem skandalu – okazało się, że jako jeden z naukowców oficjalnie wyznaczonych do badania LSD przez rząd Stanów Zjednoczonych postanowił testować je na niewinnych delfinach w ośrodku. Gdy sprawa wyszła na światło dzienne, NASA wycofała swoje wsparcie finansowe dla Dolphin Point. Oznaczało to koniec eksperymentu. 

A co stało się z Peterem? Delfiny zostały przeniesione z wyspy św. Tomasza do Miami. Jednak rozłąka z nauczycielką pozbawiła Petera radości  życia, nie rozumiał jej i niczym romantyczny kochanek popełnił samobójstwo z rozpaczy. 

Jak to możliwe? Postanowił przestać oddychać i powoli opadł na dno basenu. Delfiny w przeciwieństwie do ludzi nie oddychają automatycznie, każdy oddech jest świadomy, jeśli życie staje się nieznośne, biorą ostatni wdech i więcej się nie wynurzają. 

Jednak seksualny pociąg Petera do jego ludzkiej nauczycielki to nie jedyny przykład dziwnego zachowania delfina w stosunku do człowieka. Choć te ssaki uważane są za bardzo słodkie i sympatyczne, to, jak zaraz się przekonacie, potrafią być bardzo okrutne i wredne. 

W Stanach Zjednoczonych co roku notuje się kilkanaście przypadków atakowania ludzi przez delfiny. Znane są przypadki prób podtapiania i gwałcenia płetwonurków przez te stworzenia. Klika lat temu w mediach głośno było o delfinie nazwanym Stinky, który chciał zgwałcić nurka Michaela Maesa w okolicach Kajmanów. Nagranie z tego zdarzenia dostępne jest na YouTubie. 

Innym przykładem może być butlonos Tiao, który w latach 90. był jedną z największych atrakcji brazylijskiego wybrzeża. Turyści i mieszkańcy chętnie z nim pływali, a on szczególnie upodobał sobie zaczepianie kobiet. Pewnego razu delfin był tak natarczywy w stosunku do jednego z pływaków, że ten broniąc się przed zalotami Tiao, lekkomyślnie wetknął mu patyczek od loda w otwór nosowy. To tak rozwścieczyło delfina, że zranił aż 20 osób, w tym jedną osobę śmiertelnie.   

To nie koniec przykładów perwersyjnych zachowań delfinów. Okazuje się, że te na pozór pogodne i miłe ssaki potrafią organizować się w prawdziwe gangi, które dopuszczają się między innymi zbiorowych gwałtów na przedstawicielkach swojego gatunku. Odbywa się to w ten sposób, że kilka samców odciąga wybraną samicę od reszty stada i więzi ją przez wiele tygodni jako niewolnicę seksualną. 

Gangi delfinów mają na koncie również inne okrutne działania, do których zaliczają się między innymi: ataki na obce stada, zabijanie młodych, nękanie starszych osobników. Są odpowiedzialne także za masakry swoich kuzynów – czyli morświnów. 

Bandy tych ssaków plądrują też rybackie sieci, przez co narażają się na ataki ze strony mieszkańców nadbrzeżnych wiosek. Co ciekawe, badacze zauważyli, że niektóre delfiny wchodzą w rolę swoistych mediatorów, którzy starają się łagodzić konflikty między zwalczającymi się bandami. 
Jeśli mowa o gangach, to warto wspomnieć również o narkotykach, gdyż delfiny podobnie do ludzi mają swoje używki i się nimi odurzają. Mowa tu o naturalnych substancjach pochodzących od ryb. Przy okazji kręcenia filmu dokumentalnego o delfinach przez BBC okazało się, że młode osobniki wykorzystują toksyny wydzielane przez rozdymki do wprowadzania się w rodzaj transu. 

Sprytne zwierzęta wiedzą, jak obchodzić się z rozdymkami, aby uwolnić bezpieczną dla siebie dawkę trucizny. Naukowcy zaobserwowali, że efektem odurzenia u delfinów jest np. nieruchome zwisanie pod lustrem wody i wpatrywanie się w swoje odbicie oraz obracanie się wokół własnej osi. 

Ogromna inteligencja, zorganizowane życie społeczne, a z drugiej strony przemoc, narkotyki, gwałty – jak widać ludzie i delfiny mają więcej wspólnego niż może się wydawać. Co na ten temat sądzicie?
 
Dodano: 17.01.2022
autor: Jackson
Tragedia w Puszczy Białowieskiej. Zginęło 21 żubrów.
logo-head
czytaj dalej
W okolicach wsi Masuszyn Wielki po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej doszło do tragedii. Stado około 100 żubrów próbowało pokonać zamarznięty staw, przez który przepływa rzeka Miedzianka, dopływ Narwii. W pewnym momencie pod częścią stada załamał się lód, a 21 z nich utonęło.

Zarówno w Polsce jak i na Białorusi żubry są gatunkiem chronionym. Na początku 2020 roku na białorusi żyło 2101 osobników tego gatunku. W Polsce w tym czasie było 2269, w Rosji 1588, a w Niemczech 564.
Dodano: 16.01.2022
autor: MaulWolf
Tak wygląda zorza polarna nad Bałtykiem widziana z Łeby 14 stycznia i sfotografowana przez fotografa z Polski - Patryka Biegańskiego.
logo-head
czytaj dalej
Patryk sfotografował zorzę w nocy z 14 na 15 stycznia 2022 roku.

„Wczoraj późnym wieczorem dotarłem do Łeby, którą wybrałem na kolejny cel wyjazdowy. Nie mogłem rozpocząć pobytu inaczej, jak od powitania się z morzem. Akurat obecnym dniom towarzyszy okres przed pełnią księżyca, kiedy krajobraz rozświetlony jest jego bladym blaskiem. Wchodząc na plażę nieopodal granicy Słowiński Park Narodowy zauważyłem na horyzoncie zacumowany statek, a nad nim dziwną łunę. Pomyślałem, że może to być ciekawy wał chmur podświetlony światłem luny. Po wykonaniu zdjęcia telefonem oniemiałem - była to smuga zorzy polarnej. Zmieniająca się z każdą chwilą, rozbłyskująca neonowymi barwami zieleni, turkusu i karmazynu. Był to naprawdę fascynujący spektakl” - napisał fotograf pod zamieszczonymi przez siebie zdjęciami.
Źródło:  www.facebook.com
Dodano: 15.01.2022
autor: MarcinZbezu
Od 1 stycznia we Włoszech obowiązuje zakaz hodowli, rozmnażania w niewoli oraz zabijania zwierząt na futra.
logo-head
czytaj dalej

Komisja budżetowa włoskiego Senatu zatwierdziła poprawkę zakazującą hodowli norek, lisów, szopów, szynszyli i innych zwierząt z przeznaczeniem na futra.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 r. zostaną zamknięte ostatnie fermy norek funkcjonujące w tym kraju i według zapowiedzi mają zostać przekształcone w innego typu biznesy. 

Włochy dołączają tym samym do grona krajów; takich jak: Wielka Brytania, Austria, Chorwacja, Czechy, Serbia, Luksemburg, Macedonia Północna i Słowenia; które zdecydowały się zabronić hodowli zwierząt na futra. 

Dodano: 14.01.2022
Nie żyje bohaterski szczur Magawa. W Kambodży zyskał miano bohatera narodowego i został odznaczony medalem za odwagę i uratowanie wielu ludzi.
logo-head
czytaj dalej
Magawa był najbardziej zasłużonym dla Kambodży i całej ludzkości gryzoniem. Dzięki niemu udało się skutecznie wykryć i zneutralizować 71 min i 38 ładunków wybuchowych. Wyszkolony w wykrywaniu związku chemicznego w materiałach wybuchowych, Magawa oczyścił ponad 141 tys. metrów kwadratowych.

W 2020 roku Magawa został nagrodzony Złotym Medalem za „oddanie ratujące życie służbie".
Dodano: 14.01.2022
autor: Jackson
W Wielkiej Brytanii odkryto smoka morskiego. Ichtiozaur miał 10 metrów długości.
logo-head
czytaj dalej
Podczas prac konserwatorskich w brytyjskim rezerwacie Rutland Water Nature, jeden z pracowników zauważył coś dziwnego wystającego z błota. 

- Spojrzałem w dół na to, co wyglądało jak kamienie, i pomyślałem, że wygląda to trochę organicznie, trochę inaczej. Potem zobaczyłem coś, co przypominało żuchwę - opowiadał Davis. - Zadzwoniłem do rady hrabstwa i powiedziałem, że chyba znalazłem dinozaura - stwierdził.

Naukowcy doszli do wniosku, że jest to ichtiozaur — rodzaj ciepłokrwistego, oddychającego powietrzem drapieżnika morskiego, podobnego do delfinów. Stworzenia żyły od 250 do 90 milionów lat temu i mogły dorastać do 25 metrów.
Dodano: 13.01.2022
autor: Jackson
Słowo "niedźwiedź", dawniej "miedźwiedź", pochodzi z połączenia prasłowiańskich słów *medъ (miód) i *ěsti (jeść), czyli w dosłownym tłumaczeniu znaczy "miodojad".
logo-head
Dodano: 12.01.2022
autor: Jackson
następna strona