Najlepsze wpisy

Lesley Emerson była wielką fanką wiadomości tekstowych i wysyłała je nieustannie do najbliższych członków rodziny. Kiedy więc w wieku 59 lat przegrała walkę z rakiem, rodzina postanowiła pochować ją wraz z telefonem komórkowym.
Jakież wielkie było ich zdziwienie, gdy wnuczka Sheri dostała po pogrzebie SMS z numeru ukochanej krewnej. Wiadomość o treści: "Czuwam nad Tobą, wszystko będzie w porządku. Musisz przez to przejść" wywołała w rodzinie wielkie poruszenie.
22-letnia Sheri Emerson, pracownica opieki społecznej z South Shields była zdruzgotana. - Zrobiło mi się niedobrze, gdy to czytałam. Byłam w szoku – powiedziała wnuczka zmarłej.
Emerson postanowiła zbadać sprawę. Okazało się, że operator sieci komórkowej sprzedał ponownie numer telefonu. Ostatecznie rodzina otrzymała oficjalne przeprosiny. Dowcipniś, który wysłał SMS-a, już nigdy się nie odezwał.

Zdesperowana mama Liwii postanowiła znaleźć sposób, aby uzbierać kwotę na leczenie córki. W tym celu wybrała się do lombardu, w którym chciała sprzedać złoty łańcuszek z wygrawerowanym imieniem "Liwia". Sprzedawca wycenił naszyjnik na 500 zł, gdy nagle zauważył, że na serduszku jest grawer.
- Tu jest grawer. Pani ma na imię Liwia? - zapytał sprzedawca.
-Nie, to imię mojej córki. Zbieram na jej leczenie - odpowiedziała mama Liwii.
Liwia cierpi na mukowiscydozę oraz ataki epilepsji. Rodzice dziewczynki codziennie zamierają na chwilę, gdy w pokoju Liwii robi się cicho. Nie wiadomo, czy w tym momencie właśnie nie ma ataku padaczki. Dodatkowo, mukowiscydoza wywołuje duszności. Podstępna choroba atakuje cały organizm, a dziewczynka walczy o każdy oddech.
Trwa zbiórka na leczenie Liwii, jeśli macie ochotę, to dorzuście swoje 5 zł przed tym długim weekendem. Dziękuję. Dawid.
