Najlepsze wpisy
Historia kebaba w Polsce zaczęła się latem 1972 roku. Wtedy 33-letni Irakijczyk Muhie Al-Nakshabandi otworzył w pawilonie przy ul. Królowej Jadwigi w Sopocie „Bar Kebab” — pierwszy lokal serwujący tego typu dania w kraju.
W menu, oprócz kebaba, znalazły się także potrawy kuchni bliskowschodniej, dostępne na miejscu i na wynos. Jedną ze specjalności była kubba (kibbeh) — wrzecionowate pierożki nadziewane pikantnie doprawionym mięsem wołowym. Lokal szybko zyskał popularność, a przed wejściem regularnie ustawiały się kolejki.
Kebaby z lat 70. znacząco różniły się od tych, które znamy dziś. Ograniczony dostęp do składników wpływał na smak i sposób przygotowania potraw. Mięso krojono na specjalnych ostrzach — pionowe, obrotowe grille pojawiły się znacznie później.

W podobnym tonie wypowiada się premier Mateusz Morawiecki. Zaapelował do organizatorów marszów z okazji 11 listopada, by w tym roku go nie organizować. - Nasze zalecenia są jednakowe dla wszystkich, przepisy obowiązują wszystkich i dlatego bardzo proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów w tym roku - mówił podczas serii Q&A na Facebooku.
Narodowcy mimo apelu premiera i epidemii koronawirusa zapowiadają, że Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada. - Oczywiście nie tak, jak w każdym roku, bo czas jest wyjątkowy - powiedział wiceprezes Stowarzyszenia Marszu Niepodległości. Organizatorzy pomijają fakt, że marsz jest zarejestrowanym zgromadzeniem cyklicznym i zgodnie z obowiązującymi przepisami nie może się odbyć.



Popularność na Twitterze zdobywa nagranie opublikowane we wtorek przez ukraiński "Promyslowyj Portal" - jeden z popularnych kanałów publikujących informacje z Ukrainy. Na wideo widać pijanego rosyjskiego żołnierza znalezionego przez Ukraińców w sklepie monopolowym.
Słychać, jak Rosjanin, jest pytany o nazwisko, jednak prawie nie reaguje. Z komentarzy wynika, że żołnierz musiał włamać się do zamkniętego sklepu i tam spożyć alkohol.
"Pijana rosyjska świnia" - podpisano nagranie, które ma już ponad milion wyświetleń.

Badanie przeprowadził serwis Otodom. Na pytania o poczucie szczęścia odpowiedziało blisko 35 tysięcy respondentów. Poczucie szczęścia w miastach zwiększają zieleń, dobra komunikacja i bliskość sklepów. Miasta o najwyższym poczucia szczęścia, w skali 1 - zupełnie nieszczęśliwy; 5 - maksymalnie szczęśliwy:
- 1. Gdynia (4,03)
- 2. Gdańsk (3,96)
- 3. Zielona Góra (3,95)
- 4. Tychy (3,91)
- 5. Bielsko-Biała (3,85)
- 6. Szczecin (3,82)
- 7. Rzeszów (3,76)
- 8. Katowice (3,75)
- 9. Poznań (3,73)
- 10. Kraków (3,69)
