31 letni Joel Guy ugotował swoją mamę, ponieważ ta kazała mu iść do pracy.
czytaj dalej
Do zabójstwa Guyów doszło 26 listopada 2016 roku podczas weekendu Święta Dziękczynienia. Jak podaje Daily Mail, 31-letni mężczyzna stanął przed sądem i odpowiadał za zabójstwo własnych rodziców. Kiedy rodzice 27-letniego wówczas chłopaka nalegali, by znalazł w końcu pracę i sam się utrzymywał, doszło do tragedii. Syn wpadł na pomysł, że zamorduje rodziców, pozbędzie się ich ciał i będzie wygodnie żył z ich polis ubezpieczeniowych wartych pół miliona dolarów.
Wcielił swój plan w życie, który spisał na kartce papieru. Zaczął od ojca, którego zaatakował kuchennym nożem. Do napaści doszło w domowej siłowni. Syn zadał mu 42 rany kłute. Matka była w tym czasie na zakupach. Kiedy wróciła do domu, podzieliła los męża. Zginęła od 31 ciosów ostrym narzędziem. Kolejny punkt planu polegał na poćwiartowaniu zwłok i rozpuszczeniu ich w kwasie. Odrąbaną głowę matki postanowił wcześniej ugotować w garnku, by stała się łatwiejsza do zniszczenia.
Wcielił swój plan w życie, który spisał na kartce papieru. Zaczął od ojca, którego zaatakował kuchennym nożem. Do napaści doszło w domowej siłowni. Syn zadał mu 42 rany kłute. Matka była w tym czasie na zakupach. Kiedy wróciła do domu, podzieliła los męża. Zginęła od 31 ciosów ostrym narzędziem. Kolejny punkt planu polegał na poćwiartowaniu zwłok i rozpuszczeniu ich w kwasie. Odrąbaną głowę matki postanowił wcześniej ugotować w garnku, by stała się łatwiejsza do zniszczenia.
Źródło: www.antyradio.pl

Dodano: 06.10.2020
autor: Jackson
Zobacz również
Zdjęcia reprezentacyjne Cristiano Ronaldo - od jego pierwszego mundialu w 2006 roku, aż po Mistrzostwa Świata 2026, które będą jego ostatnim mundialowym występem.
czytaj dalej
20 lat Cristiano Ronaldo na Mistrzostwach Świata. 2006 ➡️ 2026. Od młodego talentu na Mistrzostwach Świata w Niemczech do żywej legendy futbolu. Dwie dekady, sześć mundiali i niezliczone chwile zapisane w historii piłki nożnej.

Dodano: 16.06.2026
Dodano: 16.06.2026
Dodano: 15.06.2026
Po meczu z Holandią japońscy kibice sami posprzątali po sobie stadion. Śmieci zebrali do worków, nie pozostawiając ich pracownikom odpowiedzialnym za sprzątanie.
czytaj dalej
Takie zachowanie ma swoje korzenie w japońskiej kulturze. Jedno z tamtejszych powiedzeń głosi: „Zostaw miejsce takim, jakim je zastałeś”. Po ostatnim gwizdku kibice z kraju kwitnącej wiśni nie opuścili od razu obiektu w Arlington. Najpierw podziękowali swoim zawodnikom za walkę, a następnie zabrali się za... sprzątanie stadionu.

Dodano: 15.06.2026
Dodano: 15.06.2026