Czy mają one służyć nam, abyśmy po wyjściu z mieszkania mogli jeszcze raz rzucić na siebie okiem, czy aby na pewno dobrze wyglądamy? A może mamy ostatnią szansę, aby poprawić naszą fryzurę. Nic z tych rzeczy. Przeznaczenie luster jest nieco inne.
O co więc chodzi? Przyczyn tak naprawdę jest kilka, a jedna z nich ma swoje korzenie jeszcze w przeszłości. W czasach, kiedy windy stanowiły nowość, a prędkość ich poruszania się nie należała do najwyższych.
W związku z niską prędkością windy i długim czasem przejazdu z jednego piętra na drugie, pasażerowie musieli jakoś urozmaicać sobie czas. Obserwacje wykazały, że korzystający z windy znacznie lepiej znoszą tego typu podróże, jeśli w windach obecne są lustra, które odwracają ich uwagę i zajmują ich czymś na dłużej.
Kolejną przyczyną jest klaistrofobia, na którą cierpi dość sporo osób. Lustra sprawiają, że ciasta winda wydaje się większa, przez co strach przed małymi pomieszczeniami nie daje się aż tak mocno we znaki.
Zadanie luster polega również na ułatwieniu życia niepełnosprawnym. Dzięki temu mogą oni obserwować wszystko dookoła siebie, kiedy na przykład wjeżdżają do windy wóżkiem inwalidzkim i do tego jeszcze tyłem.
Lustra zapobiegają również aktom wandalizmu. Badania dowiodły, że kiedy człowiek widzi sam siebie, to mniej skory jest do popełniania tego typu czynów.

Zobacz również
Za młodzi na millenialsów, za starzy na pokolenie Z? ?
Zillenialsi to pokolenie, które dorastało na styku dwóch światów. Pamiętają dzieciństwo bez smartfonów, ale internet i media społecznościowe stały się nieodłączną częścią ich dorastania. Zdążyli poznać życie przed cyfrową rewolucją, a jednocześnie świetnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości.
Trochę millenialsi, trochę pokolenie Z, ale tak naprawdę coś pomiędzy. ❤️
Roczniki 1993–1998, jesteście tutaj?

Wspólne treningi, godziny spędzone na korcie, tysiące odbitych piłek i lata ciężkiej pracy. Wtedy pewnie nawet nie przypuszczały, że pewnego dnia spotkają się po przeciwnych stronach siatki, walcząc o awans do finału jednego z największych turniejów tenisowych na świecie. ❤️
Jutro jedna z nich wygra, druga będzie musiała pogodzić się z porażką. Ale niezależnie od wyniku obie już osiągnęły coś wyjątkowego. I obie zasługują na ogromne brawa! ???

2 września 2010 roku, nieco ponad rok przed śmiercią, Steve Jobs wysłał niezwykle poruszającego e-maila do samego siebie.
Nie pisał w nim o Apple, pieniądzach ani swoich osiągnięciach. Zamiast tego zastanawiał się, jak wiele zawdzięcza innym ludziom. Przyznał, że nie stworzył języka, którym mówi, nie wyhodował jedzenia, które spożywa, ani nie uszył ubrań, które nosi.
Jego słowa były wyrazem wdzięczności wobec wszystkich, którzy swoją pracą przyczynili się do rozwoju świata.
Steve Jobs zmarł 5 października 2011 roku w wieku 56 lat. Jego wiadomość przypomina nam o jednej ważnej rzeczy: nawet największe sukcesy nigdy nie są dziełem tylko jednego człowieka. ❤️
