Jeśli chodzi o Biedronkę, to w mniejszych miastach zarobki wynoszą 3250 zł brutto z premią na start, zastępca kierownika sklepu – 4150 zł brutto, kierownik sklepu Biedronka – 5900 zł brutto. W nieco mniejszych miastach kasjerka otrzymuje 3450 zł brutto z premią na start, zastępca kierownika 4550 zł brutto, a kierownik sklepu – 6200 zł brutto z premią na start.
Strefa C (Warszawa i inne największe miasta) oznacza najwyższe zarobki dla nowych pracowników sieci Biedronka. Kasjer-sprzedawca otrzymuje 3600 zł brutto z premią na start, zastępca kierownika 4800 zł brutto, a kierownik sklepu – 6500 zł brutto.
W Kauflandzie od 1 marca 2020 roku pracownicy zarabiają od 3200 do 3900 zł brutto miesięcznie.
Nowy pracownik sklepu IKEA może liczyć na wypłatę w wysokości 3300 zł brutto. Stawki wzrastają wraz z każdym przepracowanym rokiem.

Zobacz również
Olga Malinkiewicz — autorka przełomowej, niskotemperaturowej metody produkcji elastycznych ogniw perowskitowych — przez lata uchodziła za jedną z największych nadziei polskiej nauki. Jej odkrycia przyniosły jej prestiżowe nagrody w kraju i za granicą, a w 2016 roku została odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wkład w rozwój technologii fotowoltaicznych.
Dziś jednak jej historia przybrała dramatyczny wymiar. Sama badaczka twierdzi, że wskutek nadużycia zaufania i działań biznesowych partnerów straciła kontrolę nad stworzoną przez siebie firmą oraz nad innowacyjną technologią. Obciążona milionowymi zobowiązaniami, zabezpieczonymi własnym majątkiem, walczy nie tylko o dorobek życia, ale i o możliwość przedstawienia publicznie swojej wersji wydarzeń.
Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna rozmowa w studiu Kanału Zero, gdzie Malinkiewicz skonfrontowała się z Dawidem Zielińskim — inwestorem kojarzonym z Columbus Energy. W trakcie programu padły z jego strony sugestie i insynuacje dotyczące rzekomych powiązań badaczki z ukraińskim wynalazcą oraz prób wywiezienia technologii na Wschód. Słowa te wywołały zdumienie wśród widzów, a Malinkiewicz określiła je jako całkowicie nieprawdziwe.
Krzysztof Stanowski, relacjonując kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że — jak wynika z jego ustaleń — przeciwnicy badaczki podejmują działania mające ograniczyć jej możliwość publicznego zabierania głosu, m.in. poprzez blokowanie zbiórek na zagranicznych platformach.

