Rozpara poinformował również, że wymagania finansowe tzw. Lil Masti była "absurdalne".
"Jak padły wymagania drugiej strony (Anieli Bogusz - dop. redakcja) to trochę mi nerwy puściły, po prostu wstałem i wyszedłem, nie dało się tutaj rozmawiać (...). Zawodniczka przez rok czasu nie stoczyła walki, mamy swój regulamin, który był znany od momentu pierwszej walki - żądamy zwrotu pasa, pas jest własnością federacji, nie udało nam się tego uzyskać, musieliśmy zaangażować prawników (...) Po drugiej stronie (ze strony Lil Masti - dop. redakcja) padały hasła "Nawet jak przegram, to pasa i tak nie oddam". Jest to dalece nieprofesjonalne i nie wiem jak to rozumieć" - powiedział Krzysztof Rozpara w udzielonym wywiadzie.

Zobacz również
Brytyjska organizacja UK Antarctic Heritage Trust rekrutuje pracowników do historycznej stacji Port Lockroy na Antarktydzie. Jednym z ich obowiązków jest liczenie pingwinów białobrewych, a także ich gniazd, jaj i piskląt!
Wynagrodzenie wynosi od 1449 do 2096 funtów miesięcznie, czyli nawet około 10 tysięcy złotych!
Praca trwa około pięciu miesięcy, od listopada do marca. Warunki są jednak dość wymagające - na miejscu nie ma bieżącej wody, dostęp do prysznica jest bardzo ograniczony, a zakwaterowanie jest wspólne.
Oprócz liczenia pingwinów pracownicy zajmują się również prowadzeniem poczty, sklepu z pamiątkami, obsługą turystów i utrzymaniem stacji.
