Rozpara poinformował również, że wymagania finansowe tzw. Lil Masti była "absurdalne".
"Jak padły wymagania drugiej strony (Anieli Bogusz - dop. redakcja) to trochę mi nerwy puściły, po prostu wstałem i wyszedłem, nie dało się tutaj rozmawiać (...). Zawodniczka przez rok czasu nie stoczyła walki, mamy swój regulamin, który był znany od momentu pierwszej walki - żądamy zwrotu pasa, pas jest własnością federacji, nie udało nam się tego uzyskać, musieliśmy zaangażować prawników (...) Po drugiej stronie (ze strony Lil Masti - dop. redakcja) padały hasła "Nawet jak przegram, to pasa i tak nie oddam". Jest to dalece nieprofesjonalne i nie wiem jak to rozumieć" - powiedział Krzysztof Rozpara w udzielonym wywiadzie.

Zobacz również
Prawo budowlane i miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w teorii obowiązują każdego, ale przyjęło się, że jak ktoś bardzo chce je ominąć, to zawsze znajdzie sposób. Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego przewiduje, że w tym miejscu może powstać zabudowa jednorodzinna z usługami.
