Muzzafer Kayasan, to pacjent z białaczką, u którego po raz pierwszy zdiagnozowano Covid-19 w listopadzie 2020 roku. Mężczyzna został przyjęty do szpitala z objawami koronawirusa, po dwóch tygodniach został z niego wypisany, gdyż jego stan się poprawił. Muzzafer wrócił do swojego domu w dzielnicy Sariyer w Stambule, czekając na pełne wyzdrowienie w samoizolacji.
Ale to był dopiero początek jego długiego "więzienia".
Zgodnie tureckimi obostrzeniami Covid-19, samoizolacja kończy się po dwóch tygodniach, jeśli wynik przeprowadzonego testu okaże się negatywny. Jednak wszystkie 78 testów, które przeszedł Kayasan, wykazały, że nadal w jego organizmie znajduje się SARS-COV-2. Mężczyzna do tej pory spędził dziewięć miesięcy w szpitalu i kolejne pięć miesięcy w domu w samoizolacji - poinforomowała lokalna agencja prasowa.
Pan Kayasan zaapelował do władz, aby znalazły rozwiązanie jego sytuacji. Mężczyzna podkreśla, że ciągłe przebywanie w samoizolacji ograniczyło jego życie towarzyskie i obiło się na jego zdrowiu psychicznym. Turek jest odcięty od swojej rodziny, ma jedynie sporadyczny kontakt ze swoją żoną i jednym z synów. Co ciekawe, po każdej takiej wizycie członkowie jego rodziny przechodzą testy, które za każdym razem są negatywne.
Lekarze uważają, że sytuacja Pana Kayasana spowodowana jest jego słabym układem odpornościowy.

Zobacz również
Co ciekawe, nie jest to efekt żadnej edycji ani sztucznej inteligencji. Ptak należy do gatunku Rollandia rolland, a jego intensywnie czerwone tęczówki i charakterystyczne wzory są dziełem natury!

Wyobraźcie sobie, że organizujecie wesele, a na imprezę wpada jeden z najsłynniejszych zespołów heavymetalowych na świecie! ??
Dokładnie taka historia wydarzyła się 11 sierpnia 1984 roku w Poznaniu!
Iron Maiden byli wówczas w Polsce w ramach trasy koncertowej. Po występie w poznańskiej Arenie muzycy wybrali się na miasto i przypadkowo trafili do restauracji Adria, w której odbywało się wesele.
Początkowo nie chciano ich wpuścić, ponieważ była to prywatna impreza. Ostatecznie jednak udało im się dostać do środka, gdzie wypili kilka drinków i bawili się razem z weselnikami.
W pewnym momencie postanowili przejąć instrumenty miejscowej kapeli i zagrali dwa rockowe klasyki: „Smoke on the Water” Deep Purple oraz „Tush” ZZ Top.
Co najlepsze, całe to niecodzienne wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu, które trafiło do dokumentu „Behind the Iron Curtain”!
I weź tu później opowiadaj znajomym, że na Twoim weselu grał Iron Maiden!
