cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Motornicza brutalnie pobita, bo zwróciła uwagę za brak maseczki.
logo-head
czytaj dalej

Szokujące sceny przy Dworcu Centralnym. Grupa pasażerów pobiła motorniczą za to, że ta zwróciła im uwagę. Kobieta trafiła do szpitala.

"Motornicza wyszła zwrócić uwagę osobom bez maseczek, które blokowały drzwi tramwaju. Przewrócili ją i zaczęli się szarpać. Przyjechało sporo policji i karetka. Zatrzymali jedną osobę, pani zabrana do szpitala" - przekazał nam świadek.

Te informacje potwierdza Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji. Kobieta trafiła do szpitala m. in. ze złamaną nogą.

- Motornicza po zatrzymaniu tramwaju przy Dworcu Centralnym zwróciła uwagę trzem osobom, że nie mają zasłoniętych ust i nosa. Kobieta została dotkliwie pobita, policjanci zatrzymali mężczyznę, który był przez kobietę wskazany, że to on miał ją pobić. Motornicza trafiła do szpitala - mówi Radiu Kolor Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji.

Źródło:  www.wykop.pl
Dodano: 18.10.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Donald Trump powiedział, że gdyby to on był na listach wyborczych, to republikanie by wygrali wybory, a tak to przegrali.
logo-head
Dodano: 04.11.2026
Kobieta zginęła, próbując uratować swojego psa z lodowatej rzeki. Trzy miesiące później odnaleziono jej ciało. Wciąż trzymała psa w ramionach.
logo-head
czytaj dalej

Amanda Richmond Rogers po tym, jak podczas wędrówki na Alasce wskoczyła do lodowatej rzeki, próbując uratować swojego psa Groota, który wpadł do wody. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy trwały wiele dni, ale nie znaleziono po niej żadnego śladu.

Kilka miesięcy później, 24 marca 2024 roku, przechodzień odnalazł w rzece ciało Amandy, która wciąż trzymała Groota w ramionach. Odkrycie potwierdziło to, w co jej rodzina wierzyła od samego początku-  że straciła życie, podejmując próbę uratowania ukochanego psa.


 
Dodano: 03.11.2026
Trzej Włosi odnaleźli zagubioną obrączkę turysty z Irlandii i wyruszyli w podróż, by mu ją oddać. Całą wyprawę potraktowali jak misję z „Władcy Pierścieni”, przyjmując nawet imiona hobbitów.
logo-head
czytaj dalej

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.

Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła! 

Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.

Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.

 

Dodano: 03.11.2026
Trzej Włosi odnaleźli zagubioną obrączkę turysty z Irlandii i wyruszyli w podróż, by mu ją oddać.
logo-head
Dodano: 03.11.2026
Wyprawa trwała 28 lat, ale sam marsz zajął mu około 15 lat. W jej trakcie pokonał Cieśninę Beringa, dżunglę między Kolumbią a Panamą, Morze Kaspijskie i kanał La Manche. Zakończył swoją wyprawę, mając 57 lat.
logo-head
Dodano: 03.11.2026