NASA uczciła wyjątkowy moment w historii misji Curiosity - 5000. marsjański dzień pracy łazika na Czerwonej Planecie. ??
Z tej okazji opublikowano niezwykłą „pocztówkę” z Marsa. Powstała ona z połączenia panoram wykonanych przez Curiosity o dwóch różnych porach dnia: rano 30 sierpnia oraz po południu 2 września 2026 roku. Niebieskie odcienie odpowiadają porankowi, a żółte — popołudniu.
Curiosity wylądował na Marsie 6 sierpnia 2012 roku. Misja, która pierwotnie miała trwać około dwóch ziemskich lat, trwa już ponad 14 lat. W tym czasie łazik przejechał dziesiątki kilometrów, badając skały, klimat i geologiczną przeszłość planety oraz dostarczając dowodów, że miliardy lat temu na Marsie istniały warunki mogące sprzyjać życiu mikrobiologicznemu.
5000 soli to około 5137 ziemskich dni. Doba na Marsie, nazywana solem, trwa bowiem około 24 godziny i 39 minut.

Zobacz również
Amanda Richmond Rogers po tym, jak podczas wędrówki na Alasce wskoczyła do lodowatej rzeki, próbując uratować swojego psa Groota, który wpadł do wody. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy trwały wiele dni, ale nie znaleziono po niej żadnego śladu.
Kilka miesięcy później, 24 marca 2024 roku, przechodzień odnalazł w rzece ciało Amandy, która wciąż trzymała Groota w ramionach. Odkrycie potwierdziło to, w co jej rodzina wierzyła od samego początku- że straciła życie, podejmując próbę uratowania ukochanego psa.

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.
Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła!
Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.
Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.
