Jak ustalili policjanci, 17-letni mieszkaniec gminy Mielec podczas zakupów, na bagietkę kanapkową o wartości 10,99 zł nakleił naklejkę "-50%". Naraził tym sklep na stratę 5,49 zł. Policja przypomina, że przy przestępstwie doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wartość przedmiotu nie ma znaczenia.

Zobacz również
Płonące samochody, splądrowane sklepy i ataki na policjantów. Wczoraj, 17 października, w wielu miastach Francji doszło do gwałtownych zamieszek. W Paryżu podpalano auta, w Lyonie płonęło biuro informacji turystycznej, a w Limoges ogień objął ratusz.
Demonstracje zorganizowano przeciwko rosnącym kosztom życia i pogarszającej się sytuacji w szkołach oraz usługach publicznych. Choć setki tysięcy ludzi protestowały pokojowo, część grup dopuściła się przemocy i grabieży.
Za każdym zniszczonym sklepem i spalonym samochodem stoi człowiek, jego praca i oszczędności. Prawo do protestu nie daje nikomu prawa do niszczenia cudzego życia.
