Emocje psychopatów są płytkie. Psychopaci rzadko okazują emocje – zwłaszcza takie jak wstyd, zakłopotanie czy poczucie winy. W związku z tym powiada się, że są ubożsi pod względem emocjonalnym. Rzadziej odczuwają też strach i cofają się przed tym, co szkodliwe, niebezpieczne i ryzykowne.
Psychopaci są przesadnie pewni siebie. Psychologowie mówią wręcz o „wyrafinowanym poczuciu własnej wartości” – niezachwianym i niezależnym od (obiektywnych czasem) okoliczności. Wierzą w swoje uzdolnienia, ale nierzadko je przeceniają. Jeśli w czymś są dobrzy – wierzą, że są najlepsi na świecie. Lubią podkreślać swoją wielkość.
Psychopaci są samolubni. Mówi się: egocentryczni do przesady, niezdolni do miłości. Albo jeszcze dosadniej: prowadzą pasożytniczy tryb życia. Wyzyskują innych dla własnego dobra, bez baczenia na cudze uczucia.
Psychopaci manipulują słowami. Nie dajmy się zwieść – psychopaci sprawiają wrażenie elokwentnych, ma się poczucie, że budują wypowiedzi w sposób przemyślany i zajmujący dla słuchaczy. Zdaniem badaczy to jednak tylko „powierzchowny urok”. Bywa, że psychopaci kłamią bez mrugnięcia powieką. Mówią rzeczy, które chce się usłyszeć – tak żeby osiągnąć własny cel.

Zobacz również
Nie żyje kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” – najstarszy mężczyzna w Polsce i najstarszy kombatant Wojska Polskiego. Miał 109 lat. O jego śmierci poinformowały 5 października Wojska Obrony Terytorialnej.
Urodził się 29 sierpnia 1917 roku w Żarnowej koło Strzyżowa, jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. We wrześniu 1939 roku walczył jako czołgista pod dowództwem Stanisława Maczka. Podczas okupacji działał w Armii Krajowej, a w 1944 roku dowodził drużyną dywersyjną w Strzyżowie.
Po wojnie przez lata uczestniczył w życiu środowiska kombatanckiego, przekazując kolejnym pokoleniom swoje wspomnienia. Odszedł człowiek, który ponad wiek polskiej historii znał z własnego życia.
