W poniedziałek 47-letni sportowiec po raz trzeci w życiu został mistrzem świata w tej dyscyplinie. Oprócz medalu pozbawiony rąk sportowiec dostał w nagrodę od organizatorów i sportowców imprezy… luksusowy zegarek. Przyjął niefortunny prezent z uśmiechem, żartując ze swojego stanu i pozując z nim do zdjęć, z wyciągniętym językiem.

Zobacz również
Kiedy Matt Galatzan dowiedział się, że jego pies pokonał nowotwór, postanowił uczcić tę wiadomość w szczególny sposób - przygotował mu drogi stek. Zdjęciami podzielił się w internecie, nazywając swojego czworonożnego przyjaciela prawdziwym bohaterem. Później opublikował też nagranie, na którym pies zajada przygotowany posiłek. „Gdyby ktoś się zastanawiał - smakowało mu” - napisał. Każdy, kto opiekował się chorym zwierzakiem, wie, ile znaczy taka wiadomość. I jak wielka radość kryje się za taką zwyczajną, a zarazem wyjątkową kolacją.
