cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Tak wygląda alternatywny koniec "Titanica". Jest to wersja reżyserska.
logo-head
czytaj dalej
Okazuje się, że oparta na faktach opowieść o miłości pomiędzy Rose a Jackiem ma swoje alternatywne zakończenia. Zastanawialiście się kiedyś jaką opcję pod uwagę brał reżyser James Cameron? I czy byłaby lepsza od oficjalnej?. 

Z tym kultowym filmem wiąże się jeszcze kilka ciekawostek. Titanic miał nazywać się „Planet Ice”, ale James Cameron zmienił pierwotny tytuł. 

Nakręcenie „Titanica” kosztowało przeszło 200 milionów dolarów. Oznacza to, że jedna minuta trwającego 195 minut filmu kosztowała ponad milion dolarów. Budżet produkcji zwrócił się jednak wielokrotnie – film zarobił 2,1 miliarda dolarów. Do dziś pozostaje trzecim najbardziej dochodowym tytułem wszech czasów, po „Avengersach” i „Avatarze” również nakręconym przez Camerona.

Wszystkie widziane w filmie szkice Jake’a przygotował sam James Cameron. Na kadrach, w których Dawson rysuje, tak naprawdę widać ręce reżysera.

Dodano: 29.10.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Według wstępnych ustaleń 21-latek, który śmiertelnie potrącił pieszego na pasach w Nowym Sączu, miał ścigać się z 20-letnim kierowcą BMW. W chwili potrącenia jego Volkswagen Passat jechał z prędkością co najmniej 120 km/h.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
Peter Moore, były prezes Liverpoolu i obecny mniejszościowy udziałowiec Wisły Kraków, powiedział, że zakochał się w Krakowie, a jego marzeniem jest spotkanie Wisły z Liverpoolem w europejskich pucharach.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
Książulo stworzył swoją pizzę, która trafi do Żabki. Jego widzowie się wkurzyli, zarzucając mu, że „sprzedał ideały”. Według nich Muala, które było synonimem jakości, od teraz będzie kojarzone z odgrzewaną pizzą z Żabki.
logo-head
Dodano: 05.10.2026
W kwietniu 2020 roku litr benzyny Pb95 można było kupić w Polsce za około 3,70 zł
logo-head
Dodano: 04.10.2026
W Amsterdamie istnieje łódź, na której mieszkają porzucone i bezdomne koty. Można ją odwiedzić zupełnie za darmo.
logo-head
czytaj dalej

W Amsterdamie nawet bezdomne koty mają swoją łódź. 

Historia De Poezenboot zaczęła się w 1966 roku, kiedy Henriette van Weelde zaczęła przygarniać porzucone i bezdomne koty. Z czasem zwierząt było tak dużo, że w jej domu zabrakło miejsca. Rozwiązaniem okazała się łódź mieszkalna, na której w 1968 roku zamieszkały pierwsze koty.

Tak powstało pływające schronisko, które do dziś zapewnia zwierzętom opiekę i pomaga im znaleźć nowe domy.

Można je odwiedzić zupełnie za darmo, choć darowizny są mile widziane - to dzięki wsparciu darczyńców to niezwykłe miejsce może działać.

Dodano: 04.10.2026