Policja zatrzymała mężczyznę mogącego mieć związek z pobiciem dziennikarek "Gazety Wyborczej" podczas wczorajszych wrocławskich protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
Trwają czynność w tej sprawie, a dwie poszkodowane osoby składają właśnie zawiadomienie (chodzi o dwie dziennikarki - przyp. PAP) - mówi rzecznik dolnośląskiej policji Kamil Rynkiewicz. Rzecznik dodał, że policja nadal prowadzi działania ws. ataków na uczestników środowych protestów.
Dziennikarki "Gazety Wyborczej", które relacjonowały środowe protesty, zostały zaatakowane przez mężczyznę u zbiegu ulic Krupniczej i Kazimierza Wielkiego.
Według nieoficjalnych ustaleń "Gazety Wyborczej", zatrzymany to 32-letni Robert G. Jak podała gazeta, to członek nieoficjalnej bojówki chuliganów wrocławskiego Śląska "Silesia".

Zobacz również
Miał zaledwie 20 lat, gdy uznał, że nie chce dłużej patrzeć na rzekę tonącą w śmieciach. Surendra Singh Choudhry, znany w sieci jako Bittu Tabahi, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. ?
Zaczął samodzielnie wyciągać z rzeki Ajnar w indyjskim stanie Madhya Pradesh plastik, odpady i wszystko, co przez lata trafiało do wody.
Na początku pomagali mu znajomi, ale z czasem większość pracy wykonywał już sam. Przez kolejne miesiące, za własne pieniądze i w wolnym czasie, oczyszczał następne fragmenty rzeki.
Zdjęcia pokazujące, jak wyglądały te miejsca przed jego pracą i po niej, zaczęły zdobywać popularność w internecie. Bittu stał się dla tysięcy osób przykładem tego, że czasem duża zmiana zaczyna się po prostu od jednej osoby, która postanawia działać.

W 2007 roku Eminem był na skraju śmierci po przedawkowaniu. Jego organy zaczęły odmawiać posłuszeństwa, a lekarze powiedzieli mu, że gdyby trafił do szpitala zaledwie dwie godziny później, prawdopodobnie by nie przeżył.
Wiedział, że potrzebuje pomocy. Kogoś, kto zrozumie nie tylko walkę z uzależnieniem, ale też ogromną presję związaną ze sławą. Zadzwonił do Eltona Johna, który wiele lat wcześniej sam przeszedł podobną drogę.
Elton stał się dla niego ogromnym wsparciem. Przez ponad rok dzwonił do Eminema każdego dnia, pomagając mu wytrwać w walce z uzależnieniem. Udało się. Eminem pozostaje trzeźwy od 2008 roku.
Inna muzyka, inne światy. A jednak to właśnie Elton John pomógł Eminemowi przetrwać jeden z najtrudniejszych okresów w jego życiu. Tak wygląda prawdziwa przyjaźń.
