Policja zatrzymała mężczyznę mogącego mieć związek z pobiciem dziennikarek "Gazety Wyborczej" podczas wczorajszych wrocławskich protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
Trwają czynność w tej sprawie, a dwie poszkodowane osoby składają właśnie zawiadomienie (chodzi o dwie dziennikarki - przyp. PAP) - mówi rzecznik dolnośląskiej policji Kamil Rynkiewicz. Rzecznik dodał, że policja nadal prowadzi działania ws. ataków na uczestników środowych protestów.
Dziennikarki "Gazety Wyborczej", które relacjonowały środowe protesty, zostały zaatakowane przez mężczyznę u zbiegu ulic Krupniczej i Kazimierza Wielkiego.
Według nieoficjalnych ustaleń "Gazety Wyborczej", zatrzymany to 32-letni Robert G. Jak podała gazeta, to członek nieoficjalnej bojówki chuliganów wrocławskiego Śląska "Silesia".

Zobacz również

Dziewięć lat temu świat obiegły dramatyczne sceny z ogrodu zoologicznego w Cincinnati. 17-letni goryl Harambe został zastrzelony po tym, jak do jego wybiegu wpadło małe dziecko. Decyzja pracowników zoo do dziś budzi kontrowersje.
Początkowo wydawało się, że zwierzę próbuje chronić chłopca. Jednak zachowanie goryla szybko zaczęło budzić niepokój ekspertów, którzy zdecydowali o użyciu broni palnej. Całe zdarzenie zostało nagrane przez jednego ze świadków, a wideo z zoo błyskawicznie stało się viralem.
