news
Poseł Bartosz Kownacki przedstawił na Twitterze pomysł na nową opłatę. Miałaby dotyczyć wszystkich osób wchodzących do galerii handlowych. Post wywołał burzę w sieci.
Poseł zakwestionował decyzję rządu. Uznał, że otwarcie galerii dzień przed niedzielą niehandlową było niebezpieczne. Zaproponował w nim rozwiązanie, które miałoby wprowadzać opłatę w wysokości 100 złotych za wejście na teren galerii.
"Dla naszego bezpieczeństwa i ograniczenia turystyki marketowej proponuję wprowadzić opłatę w wysokości 100 zł/osobę za możliwość wejścia do galerii handlowej. Zwrotne po okazaniu paragonu potwierdzającego zakupy" - napisał poseł Kownacki.

Zdjęcia momentalnie zaczęły rozprzestrzeniać się w sieci. Bo nie było to tylko zdjęcie Moliny, który jak poinformował Diego Picon - dyrektor domu pogrzebowego Sepelios Pinier w Buenos Aires - został już zwolniony. Nad otwartą trumną sfotografowały się także dwie inne osoby. Ich tożsamość nie została ujawniona.

W badaniu wzięły udział tylko 44 kraje, a więc i tak wciąż nie mamy pełnego obrazu sytuacji na świecie. Jednak lepsze to niż nic. Przyjrzymy się wynikom, ponieważ wyglądają one naprawdę ciekawie. W raningu znalazła się również Polska.
Oto ranking:


Jak widzimy na ostatnim miejscu znalazła się Malezja z wynikiem 22 - oznacza to, że średnia wieku, jeśli chodzi o utratę dziewictwa wśród Malezyjczyków, wynosi 22 lata. Dalej mamy wiele krajów z Azji. Jak widać u nich się po prostu ludziom nie spieszy.
Polska znalazła się na miejscu 33 z wynikiem 19 lat. Nasz kraj graniczy w tym przypadku z krajami, takimi jak Indonezja czy Włochy. Jest to ogólnie całkiem niezła średnia.
Na pierwszych miejscach można zaobserwować głównie kraje skandynawskie, z czego na samym szczycie podium znalazła się Islandia z wynikiem 15,6. Być może ciągłe zagrożenie ze strony wulkanu i długie zimowe noce sprawiają, że Islandczycy po prostu nie chcą z tym zwlekać i przeciętnie w wieku 15,5 lat idą na całość.

Mowa o wyroku z lipca 2016 roku. Dotyczył on jednego ze sklepów całodobowych w Krakowie. W trakcie kontroli stwierdzono, że sprzedawca łamie ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Wierzcie lub nie, ale dotyczyło to... umieszczania alkoholu w witrynie sklepu.
W ustawie reklamę definiuje się jako „publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych”, jest to niezmienne od 1982 roku, nowość to wyrok NSA, w którym zamieszenie alkoholu w witrynie jest uznany za reklamę
- komentuje całą sprawę dr Mateusz Radajewski, prawnik Szkoły Prawa Uniwersytetu SWPS.
Do wyroku postanowiły dostosować się również niektóre samorządy. Jego treść została rozesłana do sklepów mających w swojej ofercie wysokoprocentowe alkohole.
Dlaczego jednak nawet we wnętrzu sklepów możemy zaobserwować zasłonięte etykiety? Zdaniem sprzedawców klient nie może widzieć alkoholu przez szybę, nawet jeśli nie znajduje się on w witrynie.
Niezależnie czy tego typu praktyki staną się codziennością i w każdym sklepie będziemy mogli zaobserwować zakryte etykiety na butelkach czy też nie, należy się zastanowić, czy to ma w ogóle jakikolwiek sens. Ta cała sytuacja wygląda bowiem, jak scena wyjęta z filmu „Miś”.
