cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

Psy przebudzają się czasami w nocy ze snu i myślą o problemach.
logo-head
Dodano: 11.09.2020
autor: MaulWolf
Mężczyzna znalazł kłódkę przyczepioną do klamki swojego samochodu. Trudno uwierzyć o co w tym chodzi.
logo-head
czytaj dalej
Serwis internetowy niebezpiecznik.pl poinformował swoich czytelników o cwanym lisie, który znalazł ciekawy sposób na wyłudzanie pieniędzy od kierowców. Założył na klamkę samochodu kłódkę z zamkiem szyfrowym i umieścił przy niej kartkę z informacją, jak ją otworzyć. Miała ona prowadzić do strony na Facebooku, na której znajduje się tylko jeden post z informacją o treści: "proszę napisać w wiadomościach prywatnych".

Jak poinformował czytelnik serwisu, okazało się, że kod do kłódki jest wart 1000 zł. Należy bowiem jej właścicielowi wysłać kod PIN do karty Paysafecard o takiej wartości. Właściciel auta ma na pocieszenie kłódkę.

Oczywiście w przypadku niektórych pojazdów istnieje możliwość wykręcenia klamki, dzięki czemu, dużo tańszym kosztem, możemy pozbyć się problemu. Niestety nie wszystkie samochody dają taką możliwość. 

Jeśli więc znajdziecie na swoim pojeździe kłódkę, najpierw postarajcie się załatwić to w inny sposób, a dopiero w ostateczności zapłaćcie ten „okup”.

Źródło:  autokult.pl
Dodano: 22.09.2020
autor: Jackson
W 2012 roku mężczyzna z Chicago kupił za 600 dolarów samochód i zarejestrował go na dane swojej byłej dziewczyny, bez jej wiedzy. Następnie zaparkował go na lotnisku O'Hare i uciekł.
logo-head
czytaj dalej
Kobieta w ciągu trzech lat otrzymała 687 mandatów za parkowanie, co przełożyło się na karę w wysokości 105 761,81 dolarów.
Źródło:  news.sky.com
Dodano: 11.09.2020
autor: HjakHajto
Przez 6 godzin pozwoliła robić wszystko ze swoim ciałem. Ale nie spodziewała się po ludziach takich reakcji.
logo-head
czytaj dalej
Marina Abramović jest serbską artystką, która słynie z niezwykłych performanców. Jednym z najbardziej szokujących był ten z 1974 roku, kiedy to postanowiła wystawić własne ciało i pozwolić ludziom robić z nim co zechcą. Projekt pod nazwą ”Rhythm 0” okazał się ryzykownym eksperymentem… Polegał na tym, że artystka stała nieruchomo przez 6 godzin w studiu Morra w Neapolu. Przy niej znalazły się 72 przedmioty i napis:

„Dookoła mnie znajdują się przedmioty. Możesz mnie nimi potraktować. Jestem obiektem. Biorę pełną odpowiedzialność za wszystko, co zostanie mi uczynione. Czas 6 godzin.”

Przedmioty zostały podzielone na dwie grupy. „Przyjemne” jak kwiaty, pióra, wino, kawałki chleba i „niebezpieczne” jak noże, żyletki, łańcuchy i atrapa pistoletu. W ciągu pierwszej godziny nie działo się nic. Fotograf podchodził do Mariny i pstrykał jej zdjęcia. Potem stopniowo niektórzy obserwujący zebrali się na odwagę. Ktoś przyniósł kwiat, ktoś podniósł jej ręce, ktoś pocałował. To ośmieliło innych. Niespodziewanie Marina zostaje przeniesiona na stół. Mężczyźni zaczynają ją dotykać w miejsca intymne. Ktoś rozchyla jej nogi i wbija nóż w stół pomiędzy nimi. Zaczyna się trzecia godzina.

Ludzie coraz częściej sięgają po niebezpieczne przedmioty. Ktoś przecina jej ubranie żyletką. Ktoś rozcina jej skórę na szyi i pije krew… Jej nieruchome ciało pobudza i wyzwala instynkty. Jest bezpardonowo dotykana. Artystka nie reaguje. Przystępując do eksperymentu była gotowa znieść nawet gwałt… Ktoś przystawia jej pistolet do głowy, potem wkłada jej w rękę i kieruje tak by celowała do siebie. Ktoś oblewa ją wodą, pisze obelżywe słowa na jej ciele. Zakłada łańcuch na szyję. Marina zostaje rozebrana. W międzyczasie pojawiają się obrońcy, ktoś daje kwiaty, okrywa płaszczem jej nagie ciało. Ale gdy mija szósta godzina i eksperyment się kończy, stoi naga, poraniona i odarta z godności. Oprawcy odsuwają się, nie chcą na nią patrzeć, konfrontować się z nią teraz, gdy przestała być obiektem, a stała się człowiekiem.

„To ujawnia coś strasznego o ludziach. Pokazuje, jak szybko ktoś może się zmienić i porzucić człowieczeństwo jeśli mu na to pozwolisz. Ktoś, kto nie walczy staje się w oczach innych przedmiotem. To dowód na to, że część ludzi skrywa w sobie bardzo ciemne oblicze, które łatwo z „normalnego” staje się potwornym.”– mówi artystka. Wielu zastanawiało się nad tym, czy to, na co zdecydowała się artystka, to jeszcze sztuka czy szaleństwo. Wiadomo, że jedno i drugie dzieli cienka granica. Dziś nikt nie kwestionuje, że Marina Abramović należy do wąskiego grona największych współczesnych artystów.
Źródło:  www.odkrywamyzakryte.com
Dodano: 22.09.2020
autor: Jackson
W Austrii istnieje miejsce, które zimą jest parkiem, a latem zamienia się w jezioro.
logo-head
czytaj dalej
Gruner See, czyli po prostu Zielone Jezioro, leży w samym sercu Austrii, w Styrii, a dokładnie w gminie Tragöß. Zimą osiąga głębokość 1-2 metrów. Ponieważ jezioro zasilane jest wodami z topniejących śniegów, to latem osiąga głębokość 12 metrów. Woda rozlewa się po okolicznych łąkach, zatapiając parkowe ławki.
Źródło:  noizz.pl
Dodano: 11.09.2020
autor: HjakHajto
W Londynie znajduje się pomieszczenie, w którym wszędzie pada deszcz oprócz miejsca, w którym aktualnie stoisz.
logo-head
Dodano: 22.09.2020
autor: HjakHajto
James Harrison to człowiek, który uratował dwa miliony ludzi. Gdy miał 13 lat, musiał poddać się operacji, która wymagała użycia 13 litrów krwi od dawców. Wtedy przyrzekł sobie, że gdy skończy 18 lat, sam odda krew.
logo-head
czytaj dalej
Okazało się, że jego krew posiada przeciwciała, których podanie ratuje noworodki zagrożone konfliktem serologicznym. Od tego czasu oddał krew ponad 1000 razy, ratując życie około dwóch milionów ludzi.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 11.09.2020
autor: MaulWolf
Gdy kobieta w ciąży ma uszkodzone narządy, dziecko w jej łonie wysyła komórki macierzyste, aby je wyleczyć.
logo-head
Dodano: 22.09.2020
autor: HjakHajto
Jeśli nie jesteś introwertykiem, ani ekstrawertykiem to możesz być ambiwertykiem. Ambiwertyk czuje się dobrze w towarzystwie innych, ale uwielbia także siedzieć pod kocem i oglądać seriale.
logo-head
Dodano: 22.09.2020
autor: MaulWolf
Firma Wrigley sprzedawała na początku mydło i proszek do pieczenia, w pewnym momencie zorientowano się, że proszek sprzedaje się dużo lepiej, dlatego zaprzestano produkcji mydła, a do każdego proszku do pieczenia dodawano gratisowe gumy do żucia.
logo-head
czytaj dalej
Gumy stały się coraz bardziej popularne, aż w końcu wyparły proszek do pieczenia i firma skoncentrowała się tylko na produkcji gum do żucia.
Źródło:  www.money.pl
Dodano: 11.09.2020
autor: HjakHajto
następna strona